Psy rasy leonberger w Polsce - serwis informacyjny
Strona główna Nasze leonbergery Wystawy Hodowle Ogłoszenia Regulamin
Leonberger - forum Strona Główna Leonberger - forum
forum poświęcone psom rasy leonberger

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

ZANIM KUPISZ LEONBERGERA - UWAGA - WYSTRZEGAJCIE SIĘ NIEUCZCIWYCH HODOWCÓW !!!

Regulamin - prosimy zapoznać sie z treścią przed napisaniem pierwszego postu


Poprzedni temat «» Następny temat
BARF
Autor Wiadomość
alvaro
super leomaniak


Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 447
Wysłany: 2008-07-28, 09:15   

no rzeczywiście nie widziałam wilka jedzącego marchewkę natomiast zieleninę jakąś tak i trawska pozatym najprawdopodobniej dzikie psowate zjadały żołądki ofiar roślinożarnych wraz z ich zawartością dlatego nie uwarzam aby samo mięso było dla psa zdrowe może niektórzy dają się ogłupić co jest zdrowe tak jak kiedyś uwierzyli w dietę kwaśnieskiego ( wszystko tłuste) niby chudli gdyż dostarczali organizmowi tylko jeden rodzaj tłuszczu feeee taka dieta jakoś szybko od tego odeszli margaryna też zdrowa niebędzie a i masło ze sklepu też żadna rewelacjia chyba że ktoś ma takie ze wsi robione co jak się długo zostawi to się zepsuje a co do fastfoodów to napewno widzieliście film w którym pan jadł tylko z mc'donalds śniadanie obiad i kolacje za każdym razem zestaw nieważne że przytył jego wątroba była gorsza niż alkoholika zwieluletnią praktyką trfało to tylko pare miesięcy i lekarze kazali mu zaprzestać tego procederu dla dobra zdrowia a wyniki krwi nie pogorszą się przez tydzień jakoś nikt nigdy nie twerdził że frytki albo chipsy są zdrowe natomiast napewno szkody wielkiej nie wyrządzą w małych ilościach i tak naprawdę nie ma badań na psach które jadly wyłącznie suchą karmę dłużej niż rok a jest to już tak wilkie przedsięwzięcie i zakłady pracy że nawet podejrzewam przy złych wynikach zostały by one zatuszowane z uwagi na wyższe dobro tzw. ale jakieś słuchy chodzą że nie bardzo to zdrowe tak do końca to jest mniej więcej tak jak z mc'donalds a jeżeli moje psy wsuwają brokuły i kupy są o.k. a i podjadnie trawsk się skończyło od kiedy dostają brokuły i szpinak to na ludzki rozum musiało im brakować czegoś co tam się znajduje
Ostatnio zmieniony przez alvaro 2008-07-28, 09:17, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
alvaro
super leomaniak


Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 447
Wysłany: 2008-07-28, 09:33   

a co do czekolady to podobno poprawia saopoczucie gorzka jest zdrowsza ja nie lubię i nie jadam i psom też nie daję kiedyś wogóle się mówiło że psy nie powinny jeść słodkiego a konie też lubią cukier a jego podawanie jest jednak nie wskazane ze względu na bardzo prostą rzecz nikt nie chciałby mieć konia z próchnicą ponieważ ciężko to leczyć :rotfl:
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-07-28, 10:30   

ponoć w czekoladzie jest składnik, który może psa zabić... nie wiem, bo moja pierwsza psina pożarła kiedyś kilogram czekoladek i długo jeszcze żyła, ale może 20 lat temu czekolady też były inne.
Co do "diety kwaśniewskiego" będę polemizować :si: , mam kolegę który długo walczył z otyłością (150 kg) stosował różne diety dobierane indywidualnie przez specjalistów i nie pomagało. Po tłustej diecie schudł i trzyma fason już kilka lat. Z zawodu jest chemikiem, specjalizuje się w chemii organicznej i przeanalizował te teorie również pod kątem naukowym.
Z fastfoodami główny problem tkwi w glutaminianie sodu, a nie w naturalnych składnikach, o ile w ogóle są używane do produkcji tych ogłupiaczy :dizzy: . Ciekawe ile polepszaczy smaku dodają do psich karm
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
Wroc_Luna 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 1796
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-07-28, 10:32   

:rotfl: czekolada to poprawia humor włascielowi a dla psa jest trucizną
http://therios.strefa.pl/porady/zatr_czekol.html
rodzynki tez:
http://therios.strefa.pl/porady/zatr_rodz.html

=slawek=
_________________
www.leonberger.xwp.pl
Indi i Tygrys -Wędrowcy po drugiej stronie Tęczy [*]
Ostatnio zmieniony przez Wroc_Luna 2008-07-28, 10:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Magrat 
leomaniak


Dołączyła: 11 Lip 2008
Posty: 169
Skąd: Krosno Odrz.
Wysłany: 2008-07-28, 11:42   

Zgadzam się z alvaro co do suchej karmy - dlatego staramy się z Agatą by w skład jedzenia jakie dajemy Lunie wchodziło jak najwięcej mięsa, warzyw i owoców.

Z czekoladą też nie przesadzamy - gdyby zebrać tak w całość to nie wypada nawet kostka czekolady dziennie.
Zdajemy sobie sprawę z niebezpieczeństw wynikających z próchnicy.

W kwestii rodzynek - jeszcze ich nie jadła( i raczej nie będzie ). Jest jednak mały problem lubi winogrona.

I tak z żywienia do BARF-u, od BARF-u do problemów i radości żywienia naszych małych psiaków.
 
 
 
Khaira 
super leomaniak



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 13 Maj 2008
Posty: 659
Skąd: Budki Żelazowskie
Wysłany: 2008-07-30, 21:24   

Ja uważam, że grunt to nie dać się zwariować. Z całą pewnością po paru tysiącach lat życia u boku człowieka przewód pokarmowy psa mocno się zmienił w stosunku do wilczego pierwowzoru. Świadczy o tym chociażby rzesza wioskowych kundli karmionych głównie resztkami ludzkiego żarcia i dożywających sędziwego wieku w niezłym zdrowiu. Ja jestem zwolenniczką żywienia możliwie zbliżonego do naturalnego, więc BARF jest dla mnie dość dobrym pomysłem. Ale dobrze zbilansowany BARF powinien zawierać nieoczyszczone wnętrzności przeżuwaczy, żeby dostarczyć psu niezbędnych witamin i minerałów. Jest to jednak nieco uciążliwe, bo takie przysmaki silnie śmierdzą i są raczej trudno dostępne. Dlatego powinno się podawać psu warzywa, najlepiej obgotowane, a karmę polewać bulionem z gotowania tych warzyw (dużo witamin przechodzi do wody w trakcie obróbki termicznej). No i ja nie karcę swoich psów za podjadanie od czasu do czasu końskiego łajna (konie mają bardzo nieefektywny przewód pokarmowy i ich odchody zawierają całkiem sporo witamin, składników mineralnych i lekko nadtrawionych resztek pokarmu, które wzbogacają dietę psa). No i nie unikajmy lekko śmierdzącego mięsa, psy są przystosowane do jedzenia padliny i generalnie bardzo im ona służy. Uważam też, że psa (podobnie jak dziecko) należy od szczeniaka przyzwyczajać do nowych smaków i różnorodności w żywieniu, pozwala to uniknąć rozstrojów żołądka przy zmianie karm w sytuacjach awaryjnych.
_________________
Pozdrawiam,
Khaira
 
 
MrokMara 
aktywny leomaniak


Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 298
Skąd: Boża Wola
Wysłany: 2008-09-22, 13:04   

Czytam i myślę (albo mi sie zdaje, że myślę :?: )
Drób hodowany jest na hormonach i antybiotykach (pierwsi rozdmuchali to Francuzi) do tego ptasia grypa, salmonella..., krowy karmione mączką zwierzęcą i można złapać zmiękczenie mózgu, tasiemca, świnia karmiona wszelkim świństwem- pryszczyca pryszczyca, owce ponoć najzdrowsze, no bo tylko motylica wątrobowa.... sucha karma be, a to co gotujemy tez be, bo warzywka o ile na nie z ogródka (na który i tak pada kwaśny deszcz, a sąsiad pewnie wylewa gdzieś w pobliżu szambo...), to azot, i inne cudeńka!!!!
Czyli co? Psy mają nic nie jeść i my też? Pies może żyć na swobodzie i da sobie radę, będzie polował i nie myślę, że jego wygląd będzie tragiczny. To chyba my ludzie przesadzamy we wszystkim
_________________
Pati
 
 
 
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-04-22, 00:22   

powroce do tematu poniewaz z bajka barfuje od przeprowadzki a od kilku dni barfuja wszystkie psy -zakupilam 80 kilo produktow Primexu -barfa....Wczesniej bajka zjadala 600 gram wolowiny i okolo kilo kosci ,lub szyje indycze wtedy bez kosci ,plus miksowane warzywa na surowo,jaja przepiorcze-codziennie dwa,kefiry i jogurty,galareta z lapek i lapki gotowane (pierwszy moj pies ktory nie mial rozwolnienia po lapach kurzych gotowanych)
Teraz mamy barf gotowy i kazdemu zainteresowanemu tym sposobem jedzenia polecam bo jest bardzo bogata oferta-jest barf indyczy czyli mieso drugiej kategorii z indyka mielone z koscmi i chrzesciami i barf wolowy z koscmi i chrzesciami..sa mielone grubo i drobno-jak kto woli.Sa tez barfy indycze gotowe mielone z warzywami i owocami i wolowe tez...W ofercie znajduja sie rowniez zoladki wolowe nieoczyszczone-smierdza :roll: ,ale maja dobre wlasciwosci jak zwacze i dobre bakterie dla zoladkow naszych psow-a jak psy to kochaja :lol: .No i z nowosci jest mieso strusia mielone z koscia,zoladki jagniece..Sa tez serca wolowe...i chrzesci z indyka
U mnie psy od niedzieli mialy nastepujace menu :lol:
Niedziela wieczor-barf wolowy z warzywami mieszany z zoladkami wolowymi nieoczyszczonymi mielonymi ,kefir i zoltko
Poniedzialek -Barf indyczy ale samo mieso mielone z chrzesciami wiec do tego zmiksowane brokuly ,kefir i zoltko,po kawale tchawicy wolowej ....
Wtorek -barf indyczy z zoladkami jagniecymi i mielonym szpinakiem ,kefir i jaja przepiorcze...
do karm mielonych z koscmi dodaje oliwe z oliwek ,kefir dodatkowo pomaga w poslizgu-zeby psy nie mialy zaparc ;-)
Psy wcinaja az miska fruwa,do tego dosypuje suplementy k9 na stawy ;-) .
Co mi sie podoba to roznorodnosc oferty i wiekszosc dan gotowa-wyciagam z zamrazarki ,rozmrozi sie i gotowe,do niektorych miksuje tylko te warzywka.mam jeszcze dostep do tanich szyi indyczych tu z ubojni i kosci ale wieprzowych -tez bede czasem dawac,bo dobrze znosza kosci wieprzowe -alergii nie maja :lol:
Na razie jestem zachwycona tym jak psy jedza -choc dorosle poza Gala moglyby sobie schudnac i nic by im sie nie stalo,od paru miesiecy jedza wszystko co im dam :roll: a nawet chyba za duzo,bo sie okazalo ze TZ rano im wsypuje a ja wieczorem i to pelna dawke dzienna i one tak jadly :roll: juz ustalilismy ze psy karmie tylko ja :rotflik:
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
 
 
 
ania3miasto 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 2129
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-04-22, 06:14   

Wiecie, że jestem fanem Barfa i bardzo go lubię. Jednak dobry Barf jest niestety drogi :-( Kazdy kij końce ma dwa. Nawet przy cenie dla hodowców średnio to 8,5 za kg.
Ilość BARF to do 3 % masy ciała. W przypadku leosia, psa który nie jest sportowcem to bedzie licząc ostrożnie średnio 1,5 kg dziennie. Cena dla hodowcy 8,5 za kg czyli ok 12 zł na jednego żarłoka. Dolicz d tego kefir, jajka, twaróg, warzywa wyjdzie 15 zł. Miesięcznie wydasz na jednego psa 450 zł. To jest cena dla hodowcy :-/ . Detalista dopłaci do tego jeszcze około 30 % :-? .
Czyli mając dwa psy - będąc hodowcą wydam 900 zł miesięcznie + suplementy łącznie 1000 zł. Co będzie jeśli psów mam 5 lub 6 ? Zjedzą cię Daga z kopytami, chyba że obrabujesz bank.
Przeciętny zjadacz chleba bez przydomka hodowlanego - koszt miesięczny żywienia dwóch psów ok 1300 zł.
Karmiąc suchą za kwotę żywienia jednego psa BARF mam jedzenie dla 2 psów i jeszcze suplementy. Wolę więc zdecydowanie dobrą suchą bez paskudnych konserwantów BHA i BHT. Wybór karm na rynku dzisiaj jest naprawdę spory. Trzeba ją tylko psu dobrać. Jak zamarzymy sobie z psami o BARFIE - robimy przerwy w suchej i już. Dobra karma, gdzie trzeba pilnować dawkowania, żeby psy nie tyły to wydatek miesięcznie dla detalu za worek 200 zł. Moje psy zjadają dwa 15 kg worki miesięcznie czyli łacznie 400 zł.
W BARFIE trzeba też pamietać, że psom może przyjeść się jeden rodzaj mięsa. Mój Al wybierał sobie szpondery wołowe. Widząc kurczaka patrzył mi głęboko w oczy i pytał dlaczego niby mam to jeść :evil: Kurczaka w tym czasie wyrzuciłam z tego powodu sporo, bo kręcił nosem. Mięsa po rozmrożeniu długo nie przechowasz. Mrozić ponownie - strach. Wołowina to fosfor - siwe włosy gotowe :-x
Od kiedy jest na suchej - nie wybrzydza. Bardzo pokochał każdego świeżego kurczaka.
Nie martwię się też o braki mineralne i witaminy. Jeśli czegoś nie dostaną jedząc BARFA - uzupełnię szybciutko braki wracając do suchego i już.
To są moje doświadczenia dotyczące żywienia psa po roku poszukiwań właściwego sposobu żywienia. Psy są tak różne jak ludzie dlatego każdy z nas może mieć swoje zdanie na ten temat.
 
 
MrokMara 
aktywny leomaniak


Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 298
Skąd: Boża Wola
Wysłany: 2009-04-22, 09:25   

U mnie zostało na rojalu, raz w tygodniu wołowina z kością, jogurty, sery, żółtka w zależności od potrzeby i Amek nie ma problemów ani z apetytem, ani z brzuchem i chudy nie jest :tjump:
_________________
Pati
 
 
 
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-04-22, 16:45   

ania3miasto-to nie tak do konca,bo enigma np zjada 800 gram tego barfu plus rozne dodatki :-D wg kalkulatora ma zjadac 1.1 kg razem.Za to Bajka ma zjadac ponad 3 kilo bo szczenieta maja zjadac od 5 az do 10%swojej wagi.Owszem nie jest to najtansza opcja ale w miesnych nie dostaniesz tak urozmaiconej diety-terez doczytalam ze maja nawet barf z jelenia :-P .Ja zreszta kupowalam z marketach wczesniej zarcie dla Bajki i na 3 dni wydawalam z 200-250 zl :dizzy: bo kupowalam wolowine ,kosci,podroby,flaki wolowe etc ,drob jest tanszy ale ja do drobiu do konca nie mam zaufania -Gala jadla glownie szyje indycze i porcje rosolowe i co sie z nia dzieje :cry: .Poza tym miksowanie warzyw ,odmierzanie ile kosci ile miesa-to jest dosc czasochlonne a tu wyjmuje z zamrazarki i mam gotowe :-D
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
 
 
 
MrokMara 
aktywny leomaniak


Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 298
Skąd: Boża Wola
Wysłany: 2009-04-23, 07:55   

ja bazuje na suchej, reszta to tylko dodatki, takie przegryzki.
_________________
Pati
 
 
 
ania3miasto 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 2129
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-04-23, 19:54   

No właśnie Daga, fajne bo gotowe i wybór duży :-P Tańsze od kupowanego w sklepie i trzeba tylko rozmrozić, jednak wciąż za drogie :-/ Ja też lubię swoim dawać dobre kąski, a najbardziej ulubione są kąski surowe :taa:
Obiektywnie na Barfie szło mi ok 20 zł dziennie tylko na Ala, a po tańszą wołowinę jeździłam do Elbląga :dizzy: On w ogóle w tym czasie nie jadł suchej. Jak doszła Abiśka po 2 miesiacach ogłosiłam kapitulację :-?
Najciekawiej jeździło się z Alem na wycieczki poza dom :hahah: Najgorzej było w święta. Sklepy zamknięte, a ja ze sobą na parę dni do rodziców: Ala i zamrażarkę mięsa, mieszanek warzywnych, jogurty, serki. Ich lodówka pełna - bo święta :dizzy: :rotfl: To jest ten gorszy koniec kija :hahah:
 
 
GeBa
leomaniak


Dołączył: 16 Wrz 2009
Posty: 101
Skąd: Jestem z miasta
Wysłany: 2009-09-25, 09:55   

my Barfujemy ale wychodzi nas to znacznie taniej mam dojscie do w miare fajnego taniego miecha
za konine miecho poslednie place ok 3 zl za indycze cos kolo 4-4,5 kurze mamy prawie za friko wiec jakos dajemy rade
_________________
Jurek i Barsa na zawsze w mym sercu [`]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Leonberger
Mazeguy Smilies Gifownik.pl
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11