Psy rasy leonberger w Polsce - serwis informacyjny
Strona główna Nasze leonbergery Wystawy Hodowle Ogłoszenia Regulamin
Leonberger - forum Strona Główna Leonberger - forum
forum poświęcone psom rasy leonberger

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

ZANIM KUPISZ LEONBERGERA - UWAGA - WYSTRZEGAJCIE SIĘ NIEUCZCIWYCH HODOWCÓW !!!

Regulamin - prosimy zapoznać sie z treścią przed napisaniem pierwszego postu


Poprzedni temat «» Następny temat
drazniony pies
Autor Wiadomość
Tula 
leomaniak


Dołączyła: 11 Lip 2008
Posty: 155
Skąd: tomaszów mazowiecki
Wysłany: 2011-09-12, 14:58   drazniony pies

z gory przepraszam jesli pytanie nie w tym miejscu .
nie wiem jak sie zachowac w stosunku do zaistnialej sytuacji.
Tula jest łagodna.przebywa na placu. obcych kręcących się koło domu informuje szczekaniem ze ona jest i pilnuje:)bez nadmiernej ekspresji, dzieci lubi bardzo ....po za dziecmi jednego sąsiada.dzieciaki drażnią ją i rzucają w nią różnymi rzeczami..Są to jedyni ludzie których nie toleruje bo na innych sąsiadów raczej nie zwraca uwagi. po ostaniej sytuacji kiedy jedno z dzieci podeszlo do plotu suka rzuciła sie na plot( nie ma mozliwosci zeby cos sie stalo bo ploty są dwa jeden obok drugiego)rozumiem ze dzieciecko mogło sie wystraszyc i tak tez sie stalo. sasiad ,ojciec dziecka, wszedl na gorke u siebie na placu i zacza w psa rzucac kamieniami bluzgajac przy tym i wyzywajac moja mame ,ktora zwrocila mu uwage . zaczoł krzyczec ze psa zlikwiduje! niestety podejzewam ze jest to czlowiek zdolny do tego..dlatego chcialabym wiedziec czy powinnam cos takiego gdzies zglosic w razie gdyby psu sie cos stalo??a moze macie jakas propozycje rozwiazania takiej sytuacji? sunia jest czlonkiem rodziny i nie wyobrazamy sobie zeby jej sie cos stalo.

ps witam wszystkich bo dlugiej nieobcnosci :-)
_________________

Ostatnio zmieniony przez Tula 2011-09-12, 14:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
danuta 
super leomaniak


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Gru 2007
Posty: 2886
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2011-09-12, 20:51   

Miałam podobna sytuacje,ale robił tak stary czlowiek(koło 80-tki)
Zgłosiłam to na poliicje raz,potem drugi i z urzedu załozyli mu sprawe karna o draznienie i celowe wywoływanie agresji u psa.Przegrał....musiał zaplacic jakas tam kwote na rzecz azylu.Zaznaczam,ze miiałam bardzo fajnego dzielnicowego i to on kazał kazdy raz zgłaszac to na policje i to on doprowadziił do sprawy.....potem sie wywnetrzałam jak to np.drzewo moze zwalic płot , pies go pogryzie i to ja bede odpowiadała za szkody albo bede nawet musiala uspic psa.I wygrałam-od tego czasu miałam totalny spokoj
_________________
www.leonberger.pl
Ostatnio zmieniony przez danuta 2011-09-12, 20:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Tula 
leomaniak


Dołączyła: 11 Lip 2008
Posty: 155
Skąd: tomaszów mazowiecki
Wysłany: 2011-09-13, 09:18   

dziekuje za odp. tak tez myslalam i postaram sie namowic rodzicow aby zglosili sprawe na policje.
_________________

 
 
Echinacea 
super leomaniak


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 20 Lip 2011
Posty: 991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-14, 10:09   Re: drazniony pies

Tula napisał/a:
z gory przepraszam jesli pytanie nie w tym miejscu .
nie wiem jak sie zachowac w stosunku do zaistnialej sytuacji.
Tula jest łagodna.przebywa na placu. obcych kręcących się koło domu informuje szczekaniem ze ona jest i pilnuje:)bez nadmiernej ekspresji, dzieci lubi bardzo ....po za dziecmi jednego sąsiada.dzieciaki drażnią ją i rzucają w nią różnymi rzeczami..Są to jedyni ludzie których nie toleruje bo na innych sąsiadów raczej nie zwraca uwagi. po ostaniej sytuacji kiedy jedno z dzieci podeszlo do plotu suka rzuciła sie na plot( nie ma mozliwosci zeby cos sie stalo bo ploty są dwa jeden obok drugiego)rozumiem ze dzieciecko mogło sie wystraszyc i tak tez sie stalo. sasiad ,ojciec dziecka, wszedl na gorke u siebie na placu i zacza w psa rzucac kamieniami bluzgajac przy tym i wyzywajac moja mame ,ktora zwrocila mu uwage . zaczoł krzyczec ze psa zlikwiduje! niestety podejzewam ze jest to czlowiek zdolny do tego..dlatego chcialabym wiedziec czy powinnam cos takiego gdzies zglosic w razie gdyby psu sie cos stalo??a moze macie jakas propozycje rozwiazania takiej sytuacji? sunia jest czlonkiem rodziny i nie wyobrazamy sobie zeby jej sie cos stalo.

ps witam wszystkich bo dlugiej nieobcnosci :-)


Thula, współczuję sytuacji i sąsiadów, nie miałam aż takiej sytuacji, ale domyślam się, co przeżywasz. myśmy zaliczyły "jedynie" krzywe spojrzenia i komentarze niektórych sąsiadów... Po dłuższym czasie przestałyśmy być sensacją dla okolicznych babć. Ale można zwątpić w ludzi, jak się podsumuje takie wydarzenia, plus info np o podrzucanych i trujących kiełbasach ( np u mnie na osiedlu). Na ile to legenda miejska :mrgreen: a na ile prawda- nie wiem i nie chcę wiedzieć..
_________________
Magda i Esia
Ostatnio zmieniony przez Echinacea 2011-09-14, 10:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
KINGA 
aktywny leomaniak


Dołączyła: 19 Sty 2010
Posty: 275
Skąd: duszniki wlkp
Wysłany: 2011-09-14, 14:17   

...a może porozmawiać z tymi dzieciakami, one czasem są mądrzejsze od rodziców :roll:
_________________
XENON
 
 
Echinacea 
super leomaniak


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 20 Lip 2011
Posty: 991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-14, 16:19   

KINGA napisał/a:
...a może porozmawiać z tymi dzieciakami, one czasem są mądrzejsze od rodziców :roll:

madry tekst :-D
Jest to myśl, ale to ojciec groził.. chyba by nie lekceważyła tego :-|
_________________
Magda i Esia
 
 
estrella 
super leomaniak


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 08 Sie 2011
Posty: 1243
Skąd: września
Wysłany: 2011-09-15, 14:11   

Moim znajomym sąsiad notorycznie nasyła różne urzędy ,,,,,przeszkadzają mu psy,bo niby za duzo szczekają.W okolicy na osiedlu domków co 2 sąsiad ma psa ,skąd ów pan wie ,że to wlaśnie psy pani X szczekają ? Doszło do tego ,że byli u nich mierzyć poziom hałasu,badac glebę(bo niby psy zanieczyszczają glebę ).Sprawa została już wyciagnięta na wokandę -znajomi zapłacili 500zł kary za szczekanie psów ! Teraz kwitek z opłatą należałoby powiesic na budzie by psy wiedziały ile to kosztuje i przestały szczekac hehe.Kolejne lata,kolejne skargi.Pan nieustannie tworzy nowe listy i biega po podpisy do sąsiadów ,podpisuja sie tylko jego znajomi oczywiście.

:-( W ubiegłym roku nagle zdechła młoda suka 1,5 roczna -Zatrucie środkiem chemicznym!!!........ale jak to udowodnić?

Znam wiele przypadków gdy pies jest tylko narzedziem do osiagnięcia jakiesgoś celu ,bo masz lepsze auto,większy dom czy ogółem powodzi się tobie lepiej od sasiada.Taki ''człowiek''raczej potwór -pragnie ugodzić w najczulsze miejsce .Jak załapie jak kochasz swoją włochata pocieche to strzeż się.

Byc może zabrzmiało to jak paranoja .....ale niestety za dużo się nasłuchałam od takich skrzywdzonych osób by stwierdzić ,że to przesada.
Sądy i Policja z reguły mają ważniejsze sprawy na głowie niz jakiś tam pies otruty .Bez dowodów ''pies pogrzebany''dosłownie i w przenośni.

Dlatego jestem wielką zwolenniczką komórek z kamerą,aparatem i dyktafonem .Nagrać,zfotografowac intruza i zachowac jako dowód.Można też zamontowac atrape kamery takiej jak na posesjach chronionych lub w firmach .Zawsze to jakiś straszak dla potencjalnego truciciela.

_14: Można też wykazac się wielką odwagą ,schować dume do kieszeni
i udać się z pachnącym ciastem w ręku do ;;miłego''sąsiada przy okazji pytając
czy nie dało by się życ w zgodzie i podedukować dzieciaki -niemal nie mozliwe ,ale warto próbować.

Osobiście powiem ,że mam trudnego sąsiada -pijaka w wieku 78 lat (ma kondycje lepsza niz ja) Mój dziadek żywi jego psa i 5 kotów a mama dowozi zielenine dla kozy
Zapłaciłam za środek na pchły bo piesek wył jak się drapał a staruch co ma ponad 2000 emerytury żałuje 20zł na srodek na pchły.Chialam zgłosić go do towarzystwa opieki nad zwierzetami ,ale boję się że skrzywdzi moją Sagitte .
Zwierzyniec mieszka w stodole ,pisek w budzie do której co zime załatwiamy słome.
Nie wiem czy to dobrze ,ale nie chę by Czarek 8 letni kundelek trafił do schroniska ,skoro mój dziadek chętnie im gotuje to na razie tak pozostanie.
_________________
estrella & Sagitta & Bibi & Kenya &Miś & Lilu

-----------------------------------------
 
 
KINGA 
aktywny leomaniak


Dołączyła: 19 Sty 2010
Posty: 275
Skąd: duszniki wlkp
Wysłany: 2011-09-16, 12:28   

To wspaniałe co robicie dla tych zwierząt.Jeśli możecie im pomóc w tym sposób to świetnie.Zwierzęta nie wybierają sobie właściciela,ale często cierpią za niego.To przykre ale prawdziwe i myślę ,że dopóki właściciel nie utrudnia wam tej pomocy dla jego zwierząt to jeszcze jest plus.Największy problem jest w tedy gdy chcemy pomóc a właściciele biednych stworów jeszcze to utrudniają.I takie zwierzę nie ma już żadnego wyboru. :cry:
Jeszcze raz gratulacje za waszą bezinteresowność.
_________________
XENON
 
 
Echinacea 
super leomaniak


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 20 Lip 2011
Posty: 991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-17, 11:54   

Prawda. zgadzam się i gratuluję :lol: Ciężko pomagać komuś, kto tej pomocy nie chce, a od tej pomocy uzależnieni są słabsi: ci, na których nam zależy. gratuluję wrażliwości i skuteczności!
_________________
Magda i Esia
 
 
estrella 
super leomaniak


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 08 Sie 2011
Posty: 1243
Skąd: września
Wysłany: 2011-09-18, 17:43   

_07_ To mój kochany dziadek .......W sumie zaczeło się od tego ,że gotował dla Wyżła moich rodziców (bo oni w pracy cały dzien)no a Wyżeł miał już naście lat (odszedł mając 14) to apetyt czasem nie dopisywał i resztki dostawały sie psu i kotom sąsiada.Póżniej dziadek zaczął gotowac więcej .Kiedy Orkan odszedł nagle i bezboleśnie ze strości ...dziadek stwierdził ,,,,no koniec gotowania.3 DNI obserwowaliśmy co się dzieje .....Czarek i koty pusto w garach :cry:
No i serce pękało ,więc dziadunio stwierdził ,że i tak nie ma nic do roboty więc co tam ,szkoda zwierząt w końcu-one niczemu nie winne.

No a właściciel zwierzyńca ....na szczęście nie protestuje ,czasem nawet mówi na nas ''te dobre ludzie''a jak ma wypite to wyzywa nas hehe ....nie zacytuję :oops:

Teraz jeszcze walczę z nim o kotki..on...nie chce ich wysterylizować,a co róż mają młode.Część wynoszą Kuny ,gdy matka jest na polowaniu na myszy.Zawsze jednak się wychowaja 2-3 sztuki.Trudno takiemu człowiekowi cokolwiek wytłumaczyć.Kiedy poszłam tam zaaplikować Czarkowi krople na pchły ,sąsiad zapytał TY MI NIE CHCESZ PSA OTRUĆ TYM? :evil:

Jednak duży sukces to to ,że założył linke przez całe podwórko i teraz Czarek nie jest uwiązany na łańcuchu przy budzie ,tylko łańcuch umocowany na lince daje psu mozliwośc biegania ''swobodnie''jeśli można tak to nazwać.

Tak więc pochwały zdecydowanie należą się mojemu kochanemu dziadkowi Hieronimowi :serducho:
_________________
estrella & Sagitta & Bibi & Kenya &Miś & Lilu

-----------------------------------------
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Leonberger
Mazeguy Smilies Gifownik.pl
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 11