Psy rasy leonberger w Polsce - serwis informacyjny
Strona główna Nasze leonbergery Wystawy Hodowle Ogłoszenia Regulamin
Leonberger - forum Strona Główna Leonberger - forum
forum poświęcone psom rasy leonberger

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

ZANIM KUPISZ LEONBERGERA - UWAGA - WYSTRZEGAJCIE SIĘ NIEUCZCIWYCH HODOWCÓW !!!

Regulamin - prosimy zapoznać sie z treścią przed napisaniem pierwszego postu


Poprzedni temat «» Następny temat
dla tych co nie maja leona lub mysla o kilku
Autor Wiadomość
Lechu 
aktywny leomaniak


Dołączył: 06 Gru 2009
Posty: 278
Skąd: Stepnica
Wysłany: 2009-12-11, 22:11   

embe napisał/a:
A jednak to wszystko da się pogodzić: Ramzes jest psem wyłącznie podwórzowym, do domu nie ma wstępu i się tego nie domaga. Nie protestuje też z powodu tego, aż tak okrutnego postępowania z nim... Żadnych roślin aktywnie nie niszczy - jedyne (liczne) ich uszkodzenia powstawały w wyniku wydeptania, lub wylegiwania się na nich. Wcale mu w tym wylegiwaniu się nie przeszkadzała grubość gałęzi i ich stopień zaostrzenia w wyniku połamania. Nawet kolczaste róże nie są niewygodnym legowiskiem. Tak samo zresztą postepował poprzednik Ramzesa = niuf. A ulubione smakowo przez leony magnolie rosną sobie pięknie i cało. Wykopał w swoim życiu tylko jeden dół, gdy był bardzo młody; owszem w dole tym mogłoby sie zmieścić 4 brydżytstów razem ze stolikiem, a i jeszcze by światła słonecznego nie zobaczyli... Był to jednak wyczyn jednorazowy i potem nigdy już go nie powtórzył. Aby zapobiec przypadkowym zniszczeniom ogrodu przez Ramzesa, pooddzielałem "części kwiatowe i ozdobne" ogrodu całym systemem ozdobnych płotków o wysokości tylko ok. 90 cm, co dla Ramzesa stanowi barierę psychologiczną (nawet o wiele niższe zagródki też) - wystarczyły 3 rzuty butem (niecelne!), aby wyjaśnić raz i do końca ten problem... Owszem, te płotki kosztowały mnie tyle, ze mógłbym za ich wartość kupić ze 3 leony w najlepszych na świecie hodowlach... Ale za to dom mam czysty (tylko Wacik w nim brudzi, oj jak brudzi! Ale on nanosi tak ok. 0,5 mm brudu na dobę i to tylko w wybranych fragmentach domu), ogród niezniszczony w tzw. sektorach ozdobnych, owszem mam brudne tarasy, ale w końcu przecież mam leona!
Na szczęście - tak jak Luna nie lubi deszczu i błota - tak i celem Ramzesa nie jest kopanie dołów :mrgreen: Jak to się mówi: "Wilk jest syty i koza cała". Tylko że ja jestem tym - złym i potępianym przez większość KOCHAAANYCH WSPÓŁFORUMOWICZÓW - niedobrym panem, który nie wpuszcza swojego ukochanego psiuta do domu, a jeszcze na dodatek do pewnych części ogrodu...
Taaak! Kochani nowicjusze w posiadaniu leonów! Nie bierzcie tak dosłownie straszenia, jakie Wam fundują... Koegzystencja jest możliwa; i to bez szkód i denerwowania się! :chmmm: :-)
:smoke:


Embe masz całkowitą rację, rozpieszczenie psa nie jest czasami najlepsze, jednak rozumiem niektórych forumowiczów ponieważ słyszałem że leon robi takie miny :hahah: .
Wiem też z doświadczenia że niuf robi podobne :-P
Ostatnio zmieniony przez Lechu 2009-12-11, 22:12, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
slawik 
aktywny leomaniak



Dołączył: 30 Wrz 2009
Posty: 274
Skąd: Marki k. Warszawy
Wysłany: 2009-12-11, 23:24   

embe napisał/a:
Tylko że ja jestem tym - złym i potępianym przez większość KOCHAAANYCH WSPÓŁFORUMOWICZÓW - niedobrym panem, który nie wpuszcza swojego ukochanego psiuta do domu, a jeszcze na dodatek do pewnych części ogrodu.


Ja nie wartościuję. Jestem w stanie sobie wyobrazić Leona żyjącego poza domem. Co więcej - gdy szukaliśmy psa (a zanim nam się ten "z przypadku" trafił to raczej myśleliśmy właśnie o podwórzowcu). Ale mój jak jesteśmy w domu, a on na zewnątrz jest tak nieszczęśliwy, że nie miałbym serca go zostawiać. Co ciekawe, jak wychodzimy z domu to pierwszy jest do ogrodu i gdy był ranny, to strasznie cierpiał (i ściany mojego domu również), że musi zostać w domu.
_________________
Sławek i Leo vel Satir
 
 
slawik 
aktywny leomaniak



Dołączył: 30 Wrz 2009
Posty: 274
Skąd: Marki k. Warszawy
Wysłany: 2009-12-12, 00:41   

embe napisał/a:
nie wpuszcza swojego ukochanego psiuta do domu


Pytanie jest jedno: kto Ciebie wylizuje wieczorem i o poranku ;-)
_________________
Sławek i Leo vel Satir
 
 
yack 
super leomaniak


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 906
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2009-12-12, 09:13   

slawik napisał/a:
embe napisał/a:
nie wpuszcza swojego ukochanego psiuta do domu


Pytanie jest jedno: kto Ciebie wylizuje wieczorem i o poranku ;-)


:shock: Jak można takie pytania zadawać ?? :haha:

Ale Embe ma jeszcze tego małego biszona ktory jak wszyscy widzieli do czyscioszków nie nalezy :mrgreen:
_________________

Ostatnio zmieniony przez yack 2009-12-12, 09:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Jola+leony 
super leomaniak


Dołączyła: 04 Lip 2008
Posty: 1096
Skąd: Polska
Wysłany: 2009-12-12, 16:51   

yack napisał/a:

Pytanie jest jedno: kto Ciebie wylizuje wieczorem i o poranku ;-)


:shock: Jak można takie pytania zadawać ?? :haha:


:rotflik: :rotflik: :rotflik:
_________________
www.leonberger.za.pl
 
 
arkadiunio 
nowy forumowicz

Dołączył: 20 Lip 2013
Posty: 2
Skąd: Gródków
Wysłany: 2014-02-21, 01:10   

Hejka wszystkim. Ja wpisuję się tutaj pierwszy raz. Jestem szczęśliwym posiadaczem 9-miesięcznej Belli Leośki i muszę się pochwalić, że nasza lubi roślinki. Wcina prawie w całości. Rododendron już nie istnieje, drzewka świeżo posadzone też już zgryzione prawie do zera - cóż - godzimy się z tym.
Leośka nasza jednak najbardziej lubi gryźć klapki gumowe, ręczniki ściągać z suszarki a kartony i papierowe pudełka przestają istnieć w mgnieniu oka.
Jednak tak ją kochamy - że wolno jej. Jest nasza i tylko nasza...
Pozdrawiam
_________________
Arek
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-02-21, 13:30   

arkadiunio napisał/a:
Hejka wszystkim. Ja wpisuję się tutaj pierwszy raz. Jestem szczęśliwym posiadaczem 9-miesięcznej Belli Leośki i muszę się pochwalić, że nasza lubi roślinki. Wcina prawie w całości. Rododendron już nie istnieje, drzewka świeżo posadzone też już zgryzione prawie do zera - cóż - godzimy się z tym.
Leośka nasza jednak najbardziej lubi gryźć klapki gumowe, ręczniki ściągać z suszarki a kartony i papierowe pudełka przestają istnieć w mgnieniu oka.
Jednak tak ją kochamy - że wolno jej. Jest nasza i tylko nasza...
Pozdrawiam


Z upływem czasu przejdą jej tego typu inwencje twórcze - najpóźniej w okolicach czwartego roku życia ;-) Na rododendrony i wszelkie inne z tego gatunku uważajcie, bo są bardzo trujące - śmiertelnie.
Pochwal się zdjęciami suczy :-D
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
embe 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2014-02-21, 21:48   

abrus napisał/a:
Na rododendrony i wszelkie inne z tego gatunku uważajcie, bo są bardzo trujące

Bardzo, ale to BARDZO toksyczne, nawet dla człowieka!!!! UWAGA!
:smoke:
_________________
www.ramzes-leonberger.pl
Ostatnio zmieniony przez embe 2014-02-21, 21:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Leonberger
Mazeguy Smilies Gifownik.pl
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11