Psy rasy leonberger w Polsce - serwis informacyjny
Strona główna Nasze leonbergery Wystawy Hodowle Ogłoszenia Regulamin
Leonberger - forum Strona Główna Leonberger - forum
forum poświęcone psom rasy leonberger

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

ZANIM KUPISZ LEONBERGERA - UWAGA - WYSTRZEGAJCIE SIĘ NIEUCZCIWYCH HODOWCÓW !!!

Regulamin - prosimy zapoznać sie z treścią przed napisaniem pierwszego postu


Poprzedni temat «» Następny temat
Zdolności łowieckie leonbergerów
Autor Wiadomość
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-09-08, 13:59   Zdolności łowieckie leonbergerów

wiedziałam już wcześniej, że te z pozoru ociężałe miśki łapią ryby, jaszczurki, zaskrońce, ptaki, nornice... a dziś moja Zołzi ubiła szczura :dizzy: , całe szczęście, że go nie skonsumowała
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
ania3miasto 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 2129
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-09-08, 19:44   

Abiśka poluje nad jeziorem na kaczki, maupa jedna. Dobrze że jest posłuszna, bo gotowa jest się z rozpędu utopić :dizzy:
 
 
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-09-09, 06:27   

no wlasnie jak to jest?????Jak bylam ogladac dom to kura wlazla na posesje :mrgreen: .Eni spoko-tylko patrzyla ale..jak kupie dom na wsi,kura wlezie miedzy psy a one postanowia sie bawic??????W sensie moje psy nie poluja ale lapia w pysk kota a kot mowi nie i ok....ale kura moze nie powie :-? i moze bedzie mord :roll: -kto za to odpowiada?????? :roll:
A co do mordow i polowania -u mnie jeszcze zadne nic nie upolowalo ,nie zabilo ale przeniose sie na wies i wszystko przed nami :-? .na wszelki wypadek szukam domu gdzie w sasiedztwie nie ma kur :mrgreen:
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
 
 
 
ania3miasto 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 2129
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-09-09, 08:17   

Jak byłam z Alem w stadninie koni, to te generalnie konie nie wzbudzały jego dużego zainteresowania w przeciwieństwie do świnki :shock: Pytanie co miał na mysli gdy tak świeciły mu się oczy :?: Czyżby wieprzowinkę?
Kurczaki mogą zdecydowanie okazac się smaczne i tutaj do psa trudno mieć pretensje, szczególnie, że kura raczej ucieka. Zabawa w łapanie w stadzie może okazać się dla kury zabójcza, a dla psiaków smaczna :-o Nie mam pojecia jak ludzie uczą psy nie łapania kur na ich podwórku. Moi dziadkowie jeszcze w czasach gdy mój tata mieszkał z nimi, mieli też takie egzemplarze wśród swoich psów, które polowały mimo wszystkich zakazów. Łapały kury na : resztki jedzenia w misce wcześniej upewniając się czy długośc łancucha jest wystarczajaca, udawały, że śpią, że zdechły. Generalnie cudowały, a kury były bez szans :-| Ja pamietam Misia, którego domowe kury nie interesowały kompletnie i Reksa któremu też były obojetne. Jednak obaj polowali w lesie i na kury sasiadów też :wh:
Jak ci Daga kura wlezie na twój teren to nie twoja wina jesli stanie jej się krzywda. Niestety sasiedzi niepilnujący swoich gdakajacych mogą zechcieć się zemśćić. To sa sytuacje których ja najbardziej sie boję. Dlatego to ty musisz mieć solidne ogrodzenie, zeby ci ta kura raczej nie przelazła. Tak na wszelki wypadek nigdy nie zostawiam swoich psów na noc na dworzu, ani pod moją nieobecność. Nigdy nie wiadomo, czy ktoś nie ma złych zamiarów wobec nich :-x
 
 
kokony
super leomaniak


Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 740
Wysłany: 2008-09-09, 13:21   

kury mają to do siebie, że łatwo je ukatrupić. Moja Klucha w czasach, kiedy jeszcze widziała, upolowała kurę w krzaczorach. Pisk pióra lecą, rejwach - myślę sobie - maskara... A tu Klucha wyłazi z krzaków a za nią kura bez majtów :mrgreen: Taki to z Kluchy myśliwy :mrgreen:
_________________
www.leonbergery.home.pl
 
 
fredzia 
super leomaniak


Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 1070
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-09-09, 13:46   

Madox poluje jedynie na koty.... jesli go na nie "poszczuję" oczywiscie :wh:

U nas za siatka non stop łażą kury i Madek jakos specjalnie sie nimi nie interesuje..nawet jak wybrał sie na spacer poza ogrodzenie z Luną to w ogóle nie zwracały uwagi na drób.
Kiedys wypędziłam jedną małą kurke z naszego podwórka zanim Madek zdołał ja dogonic,kilka dni pozniej wyjrzałam przez okno i zobaczyłam ogon Madoxa wystający zza tujek...przemieszczał się z dziwna szybkoscią :idea: wyszłam zobaczyc co sie dzieje i usłyszałam przerazliwe gdakanie tej samej białej kurki,którą kilka dni wcześniej wyprosiłam z naszej działki..widac spodobało jej się u nas :lol: ...Madek doganiał ją i przygniatał pyskiem do ziemi(wtedy koty zazwyczaj mówią "nie" jak to Daga napisała) jednak kurka nic nie mówiła :-/
Po tym jak udało mi sie ją złapac uznałam,ze trzeba Madoxa zapoznac z małą białą i powiedziec ze nie wolno takim stworzonkom robic krzywdy..dałam Madoxowi do powąchania nózki kurze i powiedziałam "Madziu pamiętaj ,ze nie wolno jej zjadac"..ale kątem oka zobaczyłam jak Madoxowi zaświeciły sie oczka i dostał lekkiego ślinotoku :roll: i wtedy uzmysłowiłam sobie,ze przeciez kurze łapki to jednen z największych przysmaków mojego misia.. :--: i na tym skonczyła się socjalizacja Madoxa z drobiem..kurki nadal łazą sobie za siatką,ale juz do nas nie wchodzą :chmmm:

Madek czasami tez memła myszki ktore znosza mu w prezencie kotki :-P nie zauwazyłam,zeby jakąs sam upolował
_________________

Ostatnio zmieniony przez fredzia 2008-09-09, 13:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wroc_Luna 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 1796
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-09-09, 13:46   

kokony napisał/a:
kury mają to do siebie, że łatwo je ukatrupić. Moja Klucha w czasach, kiedy jeszcze widziała, upolowała kurę w krzaczorach. Pisk pióra lecą, rejwach - myślę sobie - maskara... A tu Klucha wyłazi z krzaków a za nią kura bez majtów :mrgreen: Taki to z Kluchy myśliwy :mrgreen:

:rotflik: :rotflik: :rotflik:
_________________
www.leonberger.xwp.pl
Indi i Tygrys -Wędrowcy po drugiej stronie Tęczy [*]
 
 
Solencja 
super leomaniak



Dołączyła: 26 Lip 2008
Posty: 1432
Skąd: z Krakowa
Wysłany: 2008-09-09, 17:13   

Buni nie poluje raczej na zwierzęta, ale nasz wcześniejszy piesek - berneńczyk nie lubił latających ptaków. I przez naszą nieuwagę w jego życiorysie są trzy ofiary-> 2 kury i mały kurczak :( I w ostatniej chwili wyrwane szponom śmierci malutkie kurczątko <BRAVO refleks mojej mamy.> nasza kuzynka przyszła się pochwalić kurczęciem i ono uciekło...
_________________

http://leonbergery.org
 
 
 
demissia 
super leomaniak



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Lip 2008
Posty: 505
Skąd: prawie Stolica :)
Wysłany: 2008-09-18, 16:31   

gingerheaven napisał/a:
W sensie moje psy nie poluja ale lapia w pysk kota a kot mowi nie i ok....ale kura moze nie powie :-? i moze bedzie mord :roll: -kto za to odpowiada?????? :roll:

Będziesz miała codziennie świeży rosołek ze świeżej wiejskiej kurki :rotfl:
Chyba że pieski się poczęstują :hahah:
A moje ganiają wszystko jak podleci - inna sprawa, że chyba jeszcze nigdy nie dogoniły :y:
Nasze kociaki też bywają jeszcze czasem ganiane - ale tą zabawę z reguły zaczynają koty :rotfl:
_________________
Mysieńka - za Tęczowym Mostem ...
www.leonbergery.waw.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Leonberger
Mazeguy Smilies Gifownik.pl
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11