Psy rasy leonberger w Polsce - serwis informacyjny
Strona główna Nasze leonbergery Wystawy Hodowle Ogłoszenia Regulamin
Leonberger - forum Strona Główna Leonberger - forum
forum poświęcone psom rasy leonberger

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

ZANIM KUPISZ LEONBERGERA - UWAGA - WYSTRZEGAJCIE SIĘ NIEUCZCIWYCH HODOWCÓW !!!

Regulamin - prosimy zapoznać sie z treścią przed napisaniem pierwszego postu


Poprzedni temat «» Następny temat
Kleszcze
Autor Wiadomość
Jewcia
nowy forumowicz

Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 13
Skąd: Wisła
Wysłany: 2012-03-24, 19:29   Kleszcze

Zaczęło się. Dzisiaj wyciągnęłam Ami pierwszego kleszcza. A zakroplona została 12.03. (kolejny raz). Chyba jeszcze dołożę jakąś obrożę. Chyba mam w ogrodzie gatunek uodporniony.
_________________
Ewa
www.ewa-cudownyswiat.blogspot.com
 
 
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-03-24, 19:54   

Macie tam babejszoze w regionie??
Polecam czosnek kobersa do jedzonka ,po kilku miesiacach powinien zadzialac ,a na razie kropelki musza wystarczyc.Jest jeszcze taki olejek neem -rozcienczony w wodzie z mydlinami odstrasza wszelkie robactwo,ma specyficzny zapach :-)
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
Ostatnio zmieniony przez gingerheaven 2012-03-24, 22:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
leoświr
aktywny leomaniak


Dołączył: 23 Sty 2012
Posty: 391
Skąd: okolice Cieszyna
Wysłany: 2012-03-24, 22:18   

A które kropelki podawałaś Ami?
Mam kupiony Fiprex ale jeszcze go nie podawaliśmy. Rozmawiałam z wetem i raczej babeszjozy tu nie mamy zbyt często. Mówił że chyba 2 przypadki miał do tej pory, ale wetów jest mnóstwo....więc może inni mieli więcej przypadków.
 
 
yack 
super leomaniak


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 906
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2012-03-25, 21:56   

O dobrze że mówisz bo jakieś dwa tygodnie temu jak byliśmy z kotem u wet to mówiła że kleszcze jeszcze się nie pojawiły a przynajmniej ludzie nie przychodzą :-D Coś mówiła że jest jakaś nowa obroża Bayera - Foresto w takim fajnym pudełku. No i podobno jest wodoodporna. Ja polecam preventica (do kupienia na alle) - wg mnie najbardziej skuteczna choć pachnie miętusowo co nie kazdemu pasuje

gingerheaven, a Ty stosujesz ten czosnek ? On jest skuteczny bez żadnej dodatkowej chemi czy tylko jako wspomagacz ?
_________________

 
 
 
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-03-25, 22:09   

Ten czosnek i olej neem wszedzie sie poleca na forach.Ja daje czosnek ale u nas malo kleszczy wiec ci nie odpowiem czy on dziala -chemii nie uzywam w sumie wcale ,w styczniu kropilam i miot i psy fiprexem ale to z powodu psa z pchlami (nie mojego :-) ),generalnie nie uzywam nic poza tym czosnkiem ale to na odpornosc daje ;-) .Raz mialam kleszcza i babejszoze ale w moim regionie trzeba sie nazywac Dagmara Korzeniewska by zlapac takie nieszczescie :-? bo tu kleszczy malo i zakazonych tez malo :roll: .Tyle ze slyszalam z wielu zrodel ze to dziala :-)
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
 
 
 
leoświr
aktywny leomaniak


Dołączył: 23 Sty 2012
Posty: 391
Skąd: okolice Cieszyna
Wysłany: 2012-04-16, 21:42   

Dzisiaj wyciągnęliśmy pierwszego kleszcz Drimusiowi, był tuż nad oczkiem :-x

Zaaplikowaliśmy mu Fiprex L , mam nadzieję będzie wszystko ok :-/
 
 
Wroc_Luna 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 1796
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-05-09, 16:59   

My standardowo używamy Fiprex ale podobno we Wrocławiu pojawiły się już te zjadliwe :< na naszym osiedlu już przetaczano krew jednemu nieszczęśliwcowi...

więc my będziemy robić test rudym

Test SNAP® 4Dx® :
• Anaplasma phagocytophilum,
Anaplasma platys
• Borrelia burgdorferi
• Ehrlichia canis
• Dirolaria immitis

a potem chyba zaszczepimy szczepionką MERILYM

czy macie jakieś doświadczenia lub informacje o tym środku?
_________________
www.leonberger.xwp.pl
Indi i Tygrys -Wędrowcy po drugiej stronie Tęczy [*]
 
 
estrella 
super leomaniak


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 08 Sie 2011
Posty: 1243
Skąd: września
  Wysłany: 2012-06-04, 13:18   

My zakraplamy na kleszcze......mimo to wczoraj na wystawie w Lesznie Saga złapała
pasażera na gapę .
Dzięki Anka-że zauważyłaś i usunęłaś paskudę .
Saga nie była jedyna-widziałam jak wyjmowali kleszcze z Basseta obok nas.
Chyba nic jej nie będzie??? :-?

.......kto był w Lesznie i chodził z psem ''na stronę'' za Hotel w te krzaczory ,radzę zrobić przegląd futra.
_________________
estrella & Sagitta & Bibi & Kenya &Miś & Lilu

-----------------------------------------
 
 
yack 
super leomaniak


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 906
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2013-06-05, 19:35   

Nie wiem jak u Was ale u nas w tym roku jakiś szał na kleszcze. Pogoda im przypasiła czy co ? Głupi byłem bo stwierdziłem że nie będę truł psa chemią i narazie nic przeciwkleszczowego mu nie aplikuję bo w żaden busz się nie wybieramy a kleszczy u nas w okolicy mało a jak są to zdrowe. I tak jak nie miał kleszczy tak wczoraj miał nagle 4 na nosie, dzisiaj po południu wyciągałem mu 3 i właśnie byliśmy u weterynarza(potwierdził tegoroczny szał kleszczy) i tam wyszło jeszcze kilka. Zaraz zasiadam do psa na szczegółowy przegląd i dalsze poszukiwania, preventica już ma założonego. Więc jeśli ktoś zwlekał to polecam jednak pędzikiem lecieć zabezpieczyć czymś swoje czworonogi
_________________

 
 
 
embe 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2013-06-05, 21:08   

A co robicie z wyrwanym pajęczakiem? Jeżeli wyrzucacie to BŁĄD! Przeważnie najpierw urywa się pęcherz z krwią, a potem sam kleszcz... U tego ośmionoga zbiornik na krew odrasta, więc po jakimś czasie potwór może być ponownie aktywny i zarażać chorobami następnego lub tego samego żywiciela, w tym i nas! Całego wydobytego stwora trzeba położyć na papierze i spalić!!! To jedynie go naprawdę zabije, bo na zgniatanie jest niezwykle odporny.
Ja osobiście - jako lekarz - u ludzi i moich zwierząt po stwierdzeniu obecności kleszcza, stosuję przez 6 dni antybiotyk niszczący wszelkie bakterie-krętki = azytromycynę. Taka moja rada...
:smoke:
_________________
www.ramzes-leonberger.pl
 
 
yack 
super leomaniak


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 906
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2013-06-05, 21:45   

Tych skubańców był conajmniej tuzin albo i więcej i nie chciało mi się palić ale już coś kiedyś słyszałem że się powinno. Rozpłaszczone kleszczołapkami w papierze popłyneły w rejs z kibelka. Byliśmy u weta, Rudy dostałał jakiś antybiotyk w zastrzyku(ale nie powiem co bo nie mogę rozczytac z książeczki :) ) i jeszcze w piątek idziemy po druga dawkę. Mam nadzieję że nic mu nie będzie ale w miętowej obroży będzie chodził aż do czasu mroźnej zimy :-D
_________________

 
 
 
kokony
super leomaniak


Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 740
Wysłany: 2013-06-06, 12:00   

u mnie już była babeszjoza (Bambus). POMIMO zabezpieczenia od początku sezonu. Na szczęście wykrywam to cholerstwo bardzo wcześnie, więc bez komplikacji.
_________________
www.leonbergery.home.pl
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2013-06-06, 15:24   

embe napisał/a:
A co robicie z wyrwanym pajęczakiem? Jeżeli wyrzucacie to BŁĄD! Przeważnie najpierw urywa się pęcherz z krwią, a potem sam kleszcz... U tego ośmionoga zbiornik na krew odrasta, więc po jakimś czasie potwór może być ponownie aktywny i zarażać chorobami następnego lub tego samego żywiciela, w tym i nas! Całego wydobytego stwora trzeba położyć na papierze i spalić!!! To jedynie go naprawdę zabije, bo na zgniatanie jest niezwykle odporny.


przeważnie - rzut na główkę do kibelka + dodatek do kąpieli w postaci domestosu lub tytana, na koniec bicze wodne ze spłuczki :mrgreen: , w sytuacjach plenerowych masaż pomiędzy dwoma kamieniami zakończony obserwacją nóżek, czy już przestały machać ;-)

embe napisał/a:
Ja osobiście - jako lekarz - u ludzi i moich zwierząt po stwierdzeniu obecności kleszcza, stosuję przez 6 dni antybiotyk niszczący wszelkie bakterie-krętki = azytromycynę. Taka moja rada...
:smoke:


na babeszjozę nie pomoże sam antybiotyk - niezbędny imizol

W tym roku Arwena zaliczyła babeszjozę. Podobnie jak Marta - też już nie panikuję z powodu tego paskudztwa - grunt to szybka interwencja i po dwóch dobach pies wraca do formy, potem jeszcze leki osłonowe na wątrobę przez 2 tygodnie.
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Leonberger
Mazeguy Smilies Gifownik.pl
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10