Psy rasy leonberger w Polsce - serwis informacyjny
Strona główna Nasze leonbergery Wystawy Hodowle Ogłoszenia Regulamin
Leonberger - forum Strona Główna Leonberger - forum
forum poświęcone psom rasy leonberger

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

ZANIM KUPISZ LEONBERGERA - UWAGA - WYSTRZEGAJCIE SIĘ NIEUCZCIWYCH HODOWCÓW !!!

Regulamin - prosimy zapoznać sie z treścią przed napisaniem pierwszego postu


Poprzedni temat «» Następny temat
Franko / LEDO Końskie Stado /
Autor Wiadomość
sensuell 
nowy forumowicz

Dołączyła: 11 Lut 2014
Posty: 16
Skąd: krynica-zdrój
  Wysłany: 2014-03-20, 18:06   Franko / LEDO Końskie Stado /

Franko zaprasza do swojej galerii zdjęć _ow_

Galeria Franko
_________________
www.franko.mochnaczka.com
 
 
 
embe 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2014-03-20, 22:01   

FAJNY!
Resztę napisałem w dziale "powitania".
_03_
:smoke:
_________________
www.ramzes-leonberger.pl
 
 
embe 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2014-03-20, 22:20   

Obejrzałem wszystkie fotki; naprawdę bardzo fajny psiutek! Popatrzyłem na jego przednie łapki, a jestem na tym punkcie bardzo przewrażliwiony... Poproś Adminkę=ABRUS lub Adminkę=ARCHISIĘ o odnalezienie i wklejenie mojego artykułu sprzed lat, a mówiącego o stawach skokowych...
Pozdrawiam
<embe>
:smoke:
_________________
www.ramzes-leonberger.pl
 
 
sensuell 
nowy forumowicz

Dołączyła: 11 Lut 2014
Posty: 16
Skąd: krynica-zdrój
Wysłany: 2014-03-23, 10:18   

"embe" dziękuję za zainteresowanie. Po Twoim poście poczytałam o stawach nadgarstkowych i postawie francuskiej. Hmmm... zaniepokoiłam się. Od kiedy mamy Franka, czyli od 2 tygodni, podajemy mu karmę Josera, dostaje również ryż z twarogiem oraz ryż z wołowiną, dostaje gnaty krowie do obgryzania oraz jogurty i kefiry i jajka. Od tego czasu podajemy mu również arthroflex w dawce 2,5 ml/dziennie. Czy jest szansa, że te łapki mu się naprostują, czy radzisz od razu zgłosić się do weta na konsultacje, robić badania krwi itp.?
Kurcze teraz się martwię :(
_________________
www.franko.mochnaczka.com
 
 
 
Archisia 
super leomaniak



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 19 Lis 2007
Posty: 1270
Skąd: Bełchatów
Wysłany: 2014-03-24, 00:41   

embe napisał/a:
Kiedyś, dawno temu, na FM "popełniłem" taki tekst:
WITAM I POZDRAWIAM WSZYSTKICH!
Zaczynam obiecane nudzenie na temat kulawienia i zmian w stawach u molosów. Dla większości z WAS będą to „nudy na pudy”, więc na samym początku proponuję – dla WASZEGO komfortu psychicznego – zarzucenie dalszego czytania.
Jak już kiedyś pisałem jestem od ponad 50 lat otoczony dużymi psiutami, a na dodatek jeszcze jestem z zawodu lekarzem, co prawda nie wet lecz med. W każdym razie na temat łap dużych psów co nieco wiem…
Tu chcę się podzielić wiedzą oraz informacjami, w jaki sposób wyleczyłem Ramzesa.
Na początek uprzytomnijmy sobie warunki anatomiczne. Często się zdarza, że nawet doświadczeni mylą ze sobą nazwy stawów. Otóż kulawienie molosów dotyczy stawów nadgarstkowych, gdyż pies jest stworzeniem „palcochodnym” a stąpa samymi opuszkami palców, a te dolne 15 cm przedniej łapy to kości śródręcza, które kończą się u góry i zginają w stawie nadgarstkowym. Typowym przykładem zwierzęcia „stopochodnego” jest człowiek i u niego przenoszenie ciężaru ciała odbywa się wg innej motoryki.
Tutaj zajmiemy się tylko stawami nadgarstkowymi, gdyż inne patologie kostno-stawowe to już zupełnie osobna działka. „Kulawienie molosów” zaczyna się ok. 3 miesiąca życia, objawia się powiększeniem obwodów tych stawów (nie zawsze równomiernym), sztywnością przy wstawaniu i pierwszych krokach. Nie zawsze towarzyszy temu ból, ale zawsze występuje „osowiałość”. W zaniedbanych przypadkach po ustąpieniu obrzęku stawów pozostaje koślawość (tzw „k-sobie”) w stawach nadgarstkowych, która – w przeciwieństwie do objawów opisanych w poprzednich zdaniach – jest już sprawą nieodwracalną! Wystarczy pooglądać niektóre psy (szczególnie suki zza zachodniej granicy) na wystawach… Mogę dostarczyć zdjęcia, które porobiłem wielu leonom, ale Daliigala musiałaby je tak przerobić, aby nie było na zdjęciach właścicieli ani innych cech rozpoznawczych tych psiutków.
DLACZEGO AKURAT STAWY NADGARSTKOWE? Z punktu widzenia motoryki psiego galopu okazuje się, że to właśnie te stawy podlegają największym przeciążeniom. Energia kinetyczna nadawana przez liczne stawy, mięśnie i sprężystość w czasie wyskoku ku górze i do przodu, przy opadaniu jest odbierana w momencie kontaktu z ziemią praktycznie tylko przez stawy nadgarstkowe. Rola stawów łokciowych i obręczy barkowej ujawnia się dopiero później – przy amortyzacji. Nałóżmy na to masę ciała i wyniku otrzymujemy uszkodzenie…
PRZYCZYNY:

* O wiele większy niż u innych grup psów przyrost masy ciała. To, że pies odpowiada wzorcowi konkretnej rasy wcale nie oznacza, że cała jego pula genów się przekształciła zgodnie z zamiarami hodowcy – twórcy rasy. Istnieją elementy genomu, które są wspólne dla wszystkich psowatych. (np. nie wszystkie leonki są cichutkie i spokojne…) I tu leży częściowa przyczyna… Dynamika dojrzewanie struktur kości i stawów nie zawsze nadąża za ich wzrostem i przyrostem ciężaru.
* Żywienie: Tu leży „pies pogrzebany”!!! Jeżeli w toku przemian hodowlanych, częściowo przekształciliśmy pulę genów tak, aby pies wyglądał, jak wygląda, a nie na wszystkie zakodowane funkcje ciała możemy mieć wpływ, to te ostatnie należy „oszukać” tak, aby wbudowywały to co chcemy, w ilości jakiej pragniemy. Reszta na ten temat w dziale mówiącym o leczeniu choroby (wady???).
* Natura leonów: Nasze psiuty wśród swoich protoplastów niewątpliwie mają nowofundlandy. Co z tego wynika? Otóż to, że bardzo lubią moczyć swoje łapy i siebie w zimnej wodzie. Na zdjęciach foto prawie każdego hodowcy znajdują się ich pupile moczące uroczo przednie łapki w jednej misce, a np. jedzące z drugiej. Jak to rozkosznie wygląda na zdjęciu uroczy szczeniaczek z zamoczonymi łapkami w misce lub wanience! Pięknie! Wszystkie wodołazy i pokrewne im rasy są odporne na zimną wodę, ale nie w wieku wczesnoszczenięcym! Nie do końca wykształcona chrząstka i struktura beleczkowa kości są bardzo wrażliwe na zimno!!! Co innego, gdy pies się kąpie cały w nawet zimnej wodzie, gdyż wtedy włączają się inne mechanizmy termoregulacyjne… I tu jeszcze jedna uwaga: Nowofundlandy zostały „stworzone” do ciężkiej pracy w zimnej wodzie, ALE TO BYŁO MORZE I WODA BYŁA SŁONA, o innym stopniu przenikania przez skórę i wnikania do tkanek!!! Mogę coś na ten temat powiedzieć, gdyż przez ostanie 11 lat wszelkim moim krokom towarzyszył przeogromny (nawet jak na tę rasę: 75 cm w kłębie i – za najlepszej młodej kondycji 82,5kg!} niuf BORYS (1994 – 2006; jego zdjęcie możecie odnaleźć w moich fotkach psów) ale to już zupełnie inna bajka… Do dziś mi się łzy w oku kręcą, gdy on przychodzi mi na myśl…
* Ilość białka zwierzęcego w pokarmie: W TEJ DZIEDZINIE ja – starszy człowiek i prawie tak samo stary hodowca – POPEŁNIŁEM WSZYSTKIE MOŻLIWE BŁĘDY, JAKIE TYLKO ISTNIEJĄ!!!! Zasugerowany moimi 11-letnimi doświadczeniami z niufem, który jadł wszystko, pod warunkiem by było dużo (dziwne, że nie tył i szczupło zakończył życie), podtykałem Ramzesowi wszystko, co najlepsze miałem pod ręką! A miałem… Na moim terenie zamieszkania funkcjonują dwie duże masarnie (ok. 500 pracowników) i kilka ubojni drobiu. Przy moich możliwościach i znajomościach mógłbym hodować z 50 dużych psów, nie ponosząc szwanku na finansach! Od czasu, gdy Ramcio do mnie przybył – wbrew zaleceniom Danuty! – wszystko odbywało się na zasadzie radości z tego, że piesek pochłania przeogromne ilości cudownego czystego białka zwierzęcego! Nic nie jadł poza mięsem i chrząstkami. „Jedz piesku, jedz! Jak ci aż tak smakuje!!!” W tej euforii zapomniałem jednak o kilku prawdach! Po pierwsze o tym, że do tuczu szybko rosnących zwierząt rzeźnych dodawane są preparaty chemiczne i hormony powodujące przyspieszenie wzrostu masy ciała, a preparaty te nie uwzględniają innych potrzeb organizmu, który w końcu ma prawidłowo się rozwijać i żyć długo w dobrej kondycji… To był pierwszy błąd! Drugi: Borys był z zupełnie innej bajki i epoki – nie był efektem karmienia całych pokoleń przodków specjalnie preparowanymi, zrównoważonymi pod względem wszystkich składników, suchymi karmami. Ten organizm z innej epoki miał jednak inny metabolizm. A u Ramzesa pojawiły się również inne (skórne) objawy – pospolicie nazywanego – „przebiałczenia”.
* Genetyka: Nie ma dziedzicznej skłonności do „kulawienia” przenoszącej się z pokolenia na pokolenie. Nie obserwujemy przecież na wystawach, że „dziadek miał, mama miała – to i twój szczeniak będzie miał”! Skłaniam się jednak do tezy, że tu mają wpływ wszystkie wymienione czynniki i błędy!

I CO MY ZROBILIŚMY?????????
Gdy tylko zauważyliśmy (3,5 – 4 mies.), że Ramzesowi powiększyły się obwody stawów nadgarstkowych i że zaczyna wstawać z ociąganiem, a pierwsze kilkadziesiąt kroków robi na sztywnych przednich łapach, wpadliśmy z żoną nieomal w panikę!? Umysłowość lekarska podpowiadała: „schorzenie reumatyczne!”, „gościec stawowy!”, zwyrodnienie stawów!”… Miejscowy wet nie kazał się przejmować, podawac wit.D3, wapno i powiedział, że sam z tego wyrośnie… Nie bardzo uwierzyłem… Pojechałem do mieszkającego o 15 km starego weta-Duńczyka (z jakiejś fundacji polsko-duńskiej), do którego jeżdżą wszyscy z okolicy z „małymi” zwierzętami. Ten „walnął” w zastrzyku jakąś gigantyczną dawkę uderzeniowa D3 i jakiś skoncentrowany steryd, pobrał krew na stosunek Ca/P i kazał zgłosić się za 3 tygodnie po ponowną dawkę D3. Gdy po upływie tego czasu nic się nie poprawiło, a okazało się, że pobrana krew się „zwarzyła”, to już więcej się tam nie pojawiłem. Dzwoniłem do innych wetów, mających pod swoją opieką hodowle psów, ale też nic rzeczowego nie doradzili. Zadzwoniłem do Danuty: „ty mu obetnij białko i karm go normalnie!!!”. Po tylu rozbieżnych informacjach zwołaliśmy naradę w składzie: moja żona (jako pediatra i spec od żywienia dzieci oraz od wit. D3), hodowczyni sznaucerów olbrzymów a zarazem właścicielka sklepu z artykułami dla zwierząt, oraz moja skromna osoba, jako lekarz „od dorosłych”. Po analizach składu pokarmu wybraliśmy karmienie suchą karmą marki „Arion” dla szczeniąt (niebiesko-srebrny worek), do tego codziennie: 2 – 3 kaps. tranu, 1 tabl Canifos, 1 kaps. Arthrostop Rapid (chondroityna i glukozamina ok. 500 mg), pół kostki białego sera; czasami jajko i wit C, a raz w tygodniu dużo chrząstek z mostków WOŁOWYCH(!). ŻADNEJ WITAMINY D3 I ŻADNYCH STERYDÓW!!!!!!!!! W listopadzie na „światówce” już było praktycznie tylko wspomnienie po obrzękach stawów, a sędzia z Finlandii wielokrotnie wykrzykiwał: „excellent, excellent, excellent!!!”. Gdy skończył rok przeszliśmy na karmę „Purina” dla młodych, dużych i długowłosych oraz zwiększyliśmy dawkę sera do całej kostki; nadal podajemy preparat Glucosamine Plus (glukozamina i chondroityna łącznie 1180 mg). Dzisiaj Ramzes jest okazałym olbrzymem o bardzo mocnych, prostych i grubych kościach (Droga Koleżanko! Nie wyginęły jeszcze potężne, grubokościste leony z nacji Aschbyego – Ramzes w końcu jest jego wnukiem!). Jak na razie sędziowie też to doceniają i w każdej cenzurce wystawowej znajdują się przymiotniki „duży”, „wielki”, „okazały”, „imponujący”… Ja osobiście jestem jeszcze „za młody” aby oceniać urodę leonów, ale jedno wiem: Ramzes jest potężny i ma mocne, proste kości i stawy! Tyle chwalenia się…
embe = Marek
P.S. Gdy wchodzi się w „goooogle” na temat „Chondroityna” lub „Glukozamina”, to znajduje się tam albo autoreklamy firm produkujących, albo wyrazy niezadowolenia od pacjentów po urazach kości i stawów. A przecież nie no urazach tu mówiliśmy, tylko o wspomaganiu naturalnych procesów wzrastania i fizjologicznej przebudowy kości i stawów…
Co do kwasu hialuronowego, jako naturalnego czynnika zapobiegającego „wysychaniu” tkanek, nie mam jeszcze wyrobionego zdania – muszę się z tym „przespać”…
O Boże! Tworzyłem to od 14oo do 17oo, z małą przerwą na obiad… Dobrze, że rodzina wyjechała, a ja zostałem jako strażnik i opiekun naszej menażerii. embe
:smoke:
_________________
ARCHIBALD Wiecznym Strażnikiem Lasu
GWIAZDECZKA Wieczny Łowca
UZI Stróżująca za Tęczowym Mostem
MALINKA Po Drugiej Stronie Tęczy
 
 
sensuell 
nowy forumowicz

Dołączyła: 11 Lut 2014
Posty: 16
Skąd: krynica-zdrój
Wysłany: 2014-03-24, 19:12   

Dzięki za wstawkę. Dotarłam już do tego tekstu. Przeczytałam, ale nadal nie wiem do końca, co robić? :umm:
Wydaje mi się, że odżywiam psa właściwie. Na to jak było wcześniej już nie mam wpływu. Więc zatem co dalej?
:head:
_________________
www.franko.mochnaczka.com
 
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-03-21, 00:56   

Bardzo mi przykro... :-(
Franko żył stanowczo zbyt krótko.
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
Archisia 
super leomaniak



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 19 Lis 2007
Posty: 1270
Skąd: Bełchatów
Wysłany: 2015-03-26, 22:53   

Bardzo przykra wiadomość _01_
_________________
ARCHIBALD Wiecznym Strażnikiem Lasu
GWIAZDECZKA Wieczny Łowca
UZI Stróżująca za Tęczowym Mostem
MALINKA Po Drugiej Stronie Tęczy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Leonberger
Mazeguy Smilies Gifownik.pl
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10