Psy rasy leonberger w Polsce - serwis informacyjny
Strona główna Nasze leonbergery Wystawy Hodowle Ogłoszenia Regulamin
Leonberger - forum Strona Główna Leonberger - forum
forum poświęcone psom rasy leonberger

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

ZANIM KUPISZ LEONBERGERA - UWAGA - WYSTRZEGAJCIE SIĘ NIEUCZCIWYCH HODOWCÓW !!!

Regulamin - prosimy zapoznać sie z treścią przed napisaniem pierwszego postu


Poprzedni temat «» Następny temat
Kleszcze i inne paskudztwa
Autor Wiadomość
Tośka
aktywny leomaniak



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 14 Maj 2008
Posty: 265
Skąd: spod Wrocławia
Wysłany: 2010-04-22, 21:50   

Agat nosił Preventic łapał kleszcze, teraz używamy advantixu, namawiają mnie na Kiltix, ale nie wiem, czy u blisko 60 kg, długowłosego psa to się sprawdzi :chmmm:
_________________

 
 
ania3miasto 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 2129
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-04-22, 23:02   

Mieszkamy na Pomorzu, wiec ilość kleszczy jest dzięki opatrzności mniejsza :lol: Yack dzięki :hahah: Muszę napisać sprostowanie.
Mam taką kocicę aktualnie na rekonwalescencji z Abiśką (nieszczęście musikoniecznie występować parami) jest wychodząca i jak na towskazuje ilość autostopowiczów jej futerka wskazuje lubi zarośniete kryjówki. Dotychczas żaden preparat tek kociej osobistości nie uchronił przed kleszczami. Jeśli ten to zrobi pochylę czoło. Ale to będzie miało ewentualnie miejsce najbliżej za jakieś 30 dni :-D A propo ran, mam życzenie. Chciałabym żeby na psie goiło się tak jak na kocie :serducho:
 
 
Jola+leony 
super leomaniak


Dołączyła: 04 Lip 2008
Posty: 1096
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-04-23, 01:41   

Cytat:
Fiprex podobno tez wycofali :roll:


U nas Fiprex jest i caly czas go stosuje.
_________________
www.leonberger.za.pl
 
 
yack 
super leomaniak


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 906
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2011-05-31, 23:28   

Zawsze chwaliłem obrożę Preventic i chyba za bardzo. Albo jest jakaś zmutowana uodporniona odmiana tych skubańców krwiopijców albo ta obroża jednak słabo działa. Więc już nie polecam
_________________

 
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-05-31, 23:34   

Niestety nie ma 100%towo zabezpieczających środków, ale póki babeszjoza nie dotarła do Wlkp żyjcie bez stresu, a krwiopijców topcie w domestosie ;-)
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
yack 
super leomaniak


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 906
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2011-05-31, 23:47   

Pan W mówił że już rok temu były przypadki czegośtam w Wlkp więc nie jest już chyba tak dobrze. Jakąś godzine temu do niego dzwoniłem i o 8 rano stawiamy się na wizycie bo cośtam sam wyciągnąłem ale jednego ma jakiegoś strupka i nie wiem czy to sam ktoregos wydrapał czy to moze coś innego. Ale jak Bidżej nadal będzie łapał niechciane zwierzątka to w końcu przyjdzie taki dzień że ogolę go na łyso :lol:
_________________

Ostatnio zmieniony przez yack 2011-05-31, 23:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-05-31, 23:50   

to spytaj jutro, czego dokładnie to były przypadki
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
yack 
super leomaniak


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Sie 2008
Posty: 906
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2011-06-01, 09:41   

No pytałem i mówił ze były przypadki babeszjozy w wlkp ale nie u niego. Ale mówił że jest jakaś szczepionka na to. Tak czy owak kleszcza którego ja wolałem nie ruszać wet wyjał bez problemu ale chyba ograniczę psu kąpiele w jeziorach i innych stawach bo moze to zmyło z niego srodek antykleszczowy. Mam nadzieję że więcej żyjątek nie będzie przygarniał
_________________

 
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-06-01, 22:52   

Nie ma co panikować. Gdyby (tfu, tfu...) jakieś choróbsko odkleszczowe dopadło Bidżeja, na pewno to w porę zauważysz i wyleczysz z pomocą pana W. ;-) więc nie ograniczaj chłopakowi przyjemności. Dwa miesiące temu przeżywałam zdalnie wraz z właścicielami dramat walki o życie córki arweny - źle leczonej na babeszję - w zasadzie nie leczonej praktycznie wcale przez weta (nie będę komentować podejścia tego pana) skończyło się na transfuzji krwi w piątej dobie od podejrzenia babeszjozy (imizol został zbyt późno podany i nie otrzymywała żadnych środków na płukanie nerek)... przeżyła, jak dla mnie cudem, potem zadziałali już inni weci z SGGW i psina ma się dobrze :-D już po kilku dniach leczenia wyniki krwi były w porządku.
Sądzę, że te przypadki babeszjozy w Wielkopolsce to raczej chyba od importowanych kleszczy na żywicielach.
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
vedderka 
aktywny leomaniak


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 209
Skąd: Ostrołęka
Wysłany: 2011-06-02, 22:10   

zgłaszam się jako ów właściciel.. :-/
mnie niestety panika nie przeszła. Od tamtej pory zabezpieczam Thulkę podwójnie-fiprexem co 4tygodnie i obrożą Kiltix plus przegląd futrzyska przynajmniej raz dziennie oraz systematyczne wyrywanie pierza :shock: wszystko w nadziei, że powtórka z rozrywki nie nastąpi..
ale ja na Kurpsiach mieszkam, a tu ponoć stolica...kleszczorów :-|
 
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-06-02, 22:46   

Jasne, że obserwować i oglądać psa trzeba - też tak robię, ale już przestałam panikować, odkąd Abysia dwa tygodnie po porodzie, cesarce i trzech poprawkach przepukliny wynikłej z zapalenia otrzewnej, po tym jak już nie wstawała przez babeszjozę żyje do dziś i w tym miesiącu skończy 8 lat :-D . Gdyby Thula została natychmiast po rozpoznaniu leczona, jak należy - po dwóch dobach byłoby już po chorobie, a kilka godzin po pierwszej kroplówce wróciłaby jej wola życia. Zdrowe psy tak szybko nie umierają z powodu tego pierwotniaka - nie w ciągu kilku godzin. Oczywiście działać trzeba natychmiast, gdy tylko pies wyda się osowiały, straci apetyt... itp - wówczas biegiem na badanie krwi, a jeśli nie można sprawdzić krwi w kierunku babeszjozy, lepiej podać imizol w "ciemno" + środki osłaniające nerki i wątrobę.
Zmierzam do tego, żeby nie ograniczać psu przyjemności kąpania w wodzie po ty , by się środki zabezpieczające przed kleszczami nie spłukały ;-) zwłaszcza, że środek do polewania psa wnika przez skórę do organizmu, a stamtąd nie można go wypłukać kąpielą.
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
Echinacea 
super leomaniak


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 20 Lip 2011
Posty: 991
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-28, 19:22   

Witajcie.stosuje u mojej Frontline w spray'u. dwa pierwsze zabiegi jakoś zniosła,kolejne raczej żle, a teraz to już lekka makabra: chowa się, ucieka,chowa łapki, ogonek, do psikania prawie że zostaje łeb i korpusik. Ja w rękawiczkach, psikam i wcieram, Tomek trzyma Esię. próbowaliśmy w parku: nic z tego, suczka rzuca się na ziemię i tarza i ściera preparat.. w domu: śmierdzi ale przynajmniej tarza się na materacyku. jest jakiś sposób na to, aby pies stał (??) w miarę spokojnie??? Macie takie problemy?
No i druga sprawa: preparat. mimo psikania i tak znalazłam kleszcza. może łatwiejsze i lepsze będzie Frontline lub Advantix w kroplach?? o obrożach czytałam z Waszych wpisów.
_________________
Magda i Esia
Ostatnio zmieniony przez Echinacea 2011-08-28, 19:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
F1 
leomaniak


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Cze 2009
Posty: 136
Skąd: Kampinos
Wysłany: 2011-08-29, 09:49   

Ja zakraplam fronline spot on ,wieczorem przed spaniem ( mam wtedy pewność, że moja Ania nie zaaplikuje sobie również kropli) i psy najczęściej wypuszczam dopiero rano.Dodatkowo jak zakroplę to wysyłam SMS i mam przypomnienie jak zbliża sie termin kolejnego zakraplania. ;-) Formy spray-u moje nie lubią ( mam taki do rozczesywania kołtunów) ale też nie uciekają .Oprócz tego noszą obroże owadobójcze. Pozdrawiam Małgorzata
_________________
"Nie trać głowy, gdy wszyscy wokół stracili swoje..." Kipling
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-07-11, 22:33   

Gady też się muszą męczyć z tymi francami - szok
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
Daga 
piszący forumowicz


Dołączyła: 19 Lis 2011
Posty: 38
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-07-11, 22:41   

o mamo :owow:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Leonberger
Mazeguy Smilies Gifownik.pl
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10