Psy rasy leonberger w Polsce - serwis informacyjny
Strona główna Nasze leonbergery Wystawy Hodowle Ogłoszenia Regulamin
Leonberger - forum Strona Główna Leonberger - forum
forum poświęcone psom rasy leonberger

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

ZANIM KUPISZ LEONBERGERA - UWAGA - WYSTRZEGAJCIE SIĘ NIEUCZCIWYCH HODOWCÓW !!!

Regulamin - prosimy zapoznać sie z treścią przed napisaniem pierwszego postu


Poprzedni temat «» Następny temat
BARF
Autor Wiadomość
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-07-26, 00:40   

tak-cale zalozenie Barf jest aby nie mielic ale ..jakby ktos mial suke ktora polknela ponad kilowa szyje z indyka to by mial wybor-albo mielic albo wogole nie dawac...A moja Kaja potrafi-a co sie potem dzieje chyba nie musze opisywac ,i tak cud ze sie nie udlawila :--: .
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
 
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-07-26, 00:54   

któreś z moich wydaliło kiedyś kość ogonową z wieprza w całości
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-07-26, 01:34   

no dokladnie-to kaja tez robi bo ogonki jej daje -wydala caly kregoslupik :lol: .Ale z szyja z indyka jest jednak wiekszy problem :-?
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
 
 
 
alvaro
super leomaniak


Dołączył: 16 Lut 2008
Posty: 447
Wysłany: 2008-07-27, 08:16   

założenia Barfu są napewno podstawne ale rozmawiałam ostatnio z wetem i pytałam gotować warzywa czy nie ????? Jak gotuje to marchewka zostaje wydalona w tej samej postaci co przyjęta z tąd moje pytanie a więc odpowiedż: surowe mają więcej wartości a gotowane dużo lepszą przyswajalność i będź tu człowieku mądry ?????? no i teraz u mnie rano sotają trochę surowych które zresztą lubią a potem z mięsem gotowane
 
 
Wroc_Luna 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 1796
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-07-27, 15:03   

ja tylko mam jedna uwage:
czy z zywieniem psów nie jest jak z zywieniem ludzi? co 5 lat barrrrrrdzo madre osoby wydaja nowa ksiazke w ktorej twierdza ze do tej pory zywilismy sie zle i obalaja teorie ktore kilka lat temu obaliły inne teorie. zmiany potrafia zatoczyc koło a w srodku koła siedza ci biedacy ktorzy je stosowali.
czytaliscie kiedys na temat pieczywa? raz mamy jesc białe za chwile razowe bo białe szkodliwe by znow jesc białe bo zdrowsze niz całe ziarna. ja juz zyje na tym dziwnym swiecie 40 lat i sie pogubiłem ktore jest lepsze. jesli ktos bedzie miał pomysł udowadniac wyzszosc jednego nad drugim to ostrzegam - znajde wam tyle samo argumentow i teorii tłumaczacych wyzszosc jednego nad drugim ze tez zbaraniejecie.
bez obrazy dla barfowcow: dla mnie jest to tylko sposob na sprzedanie nastepnej ksiazki o zywienu psow. ktos juz zarobił na nowej teorii a za kilka lat wszyscy o niej zapomna lub ktos napisze nastepna ksiazke o szkodliwosci jej stosowania. widzieliscie kiedys by wilki jadły marchewke? albo seler lub brokuły? ogladałęm kiedys w telepatorze jak 10 dziewczyn wzieto na diete a dokladniej 5 jadło "ochydne" rzeczy ( tosty, hamburgery, fasolke i inne rzeczy z brytyjskiej kuchni) a drugie 5 zywiło sie bardzo zdrowo, miksowane owoce i warzywa itd. wszystkie były po długich studenckich balangach. wszystkim zrobiono dokładne badania krwi i moczu oraz sliny. po tygodniu zgadnijacie ktora grupa miała lepsze wyniki? jedzaca normalnie mowiła ze na pewno maja gorsze, jedzaca zdrowo miała nadzieje ze bedzie zdrowsza a wszyscy mieli tak samo :-D
z zywieniem ludzi i z dietami jest jednak latwiej, po latach tworcy wydaja pamietniki gdzie sie przyznali ze naciagneli naiwniaków a ich sportowa sylwetka i kondycja to nic innego jak skalpel i prywatny trener.
dodatkowo barfowców zapraszam na strony o przemysłowej hodowli drobiu. znajdziecie tam kilka ciekawych rzeczy np moze okazac sie ze drobiu nie mozna podawac psom przed ukonczeniem wzrostu? wtedy dylemat mielic szyjki indycze zamieni sie w czy w ogóle podawac szyjki czy nie? :-D
jesli ktos poczuł sie urazony, zaznaczam iz nie było to celem autora, powyzszy tekst ma tylko sprowokować do dyskusji na temat mitow w zywieniu psów.
=slawek=
_________________
www.leonberger.xwp.pl
Indi i Tygrys -Wędrowcy po drugiej stronie Tęczy [*]
Ostatnio zmieniony przez Wroc_Luna 2008-07-27, 16:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
ania3miasto 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 2129
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-07-27, 18:38   

Masło też przez pare lat było bardzo niezdrowe, akurat wtedy wprowadzano do sprzedaży przysmaki do smarowania pieczywa :mrgreen: Tutaj się w pełni zgadzam z twierdzeniem poddanym pod dyskusję.
Gdybym chciała śledzić każda marchewkę, kurczaka, wołowinke od chwili jej przyjscia na świat do czasu spożycia - umarłabym z głodu.
Gdybym trafiła do fabryki w której produkuje się karmę dla zwierząt ( renomowaną), karma również przestalaby nadawać się do spożycia. Idąc tym tokiem rozumowania, trzeba by było sprawdzić jakie mięso i inne składniki karmy do niej trafiły. Skąd pochodzą, gdzie rosły, co jadły itd, itd. Obłęd.

Zbilansowanie diety jest trudne. Jestem jednak przekonana, że Barf jest zdrowszą metodą zywienia psa dorosłego. Szczególnie któtko żyjących molosów. Do karmy trafiają dodatkowe konserwanty. Jakim cudem karma która zawiera w składzie 80 % mięsa może mieć tak długą przydatność do spożycia. Odwracając sytuację pakujemy psu poza hormonami, które i tak na fermach są w kurczaki pakowane, kolejne chemiczne dodatki które konserwuja karmę. Tak czy siak pies jedząc tylko suchą przez swoje całe życie dostaje tych szkodliwych składników duzo więcej.
Bilansowanie diety w okresie wzrostu molosa to naprawde odpowiedzialne zadanie. Dlatego ne polecam, ale dorosły pies będzie zdrowszy i szczęśliwszy dostając normalne papu. A jak ucieszy się z loda w KFC _całus_
 
 
Jola+leony 
super leomaniak


Dołączyła: 04 Lip 2008
Posty: 1096
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-07-27, 19:15   

ania3miasto zgadzam sie z Toba. Kiedys nie bylo u nas zadnych suchych karm,psy byly karmione naturalnie i byly zdrowsze, zyly dluzej jak obecnie. Teraz pakuje sie w psy rozne konserwanty co wcale bie wplywa dobrze dla zdrowia psiakow.
_________________
www.leonberger.za.pl
 
 
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-07-27, 19:46   

jeszcze jest kwestia zeby pies chcial jesc to naturalne -musze Gali zrobic fote jak ma szyje z indyka lub porcje z kurczaka-jak sie temu przyglada,lize delikatnie a potem kladzie obok glowe -zadnemu psu nie da podejsc ale sama zje albo i nie po kilku godzinach :-? .Gotowane jej lepiej ostatnio wchodzi,pancia gotuje-a jakze ,ale juz tez sie nudzi -ale jakos sie udalo ja podtuczyc -nie utuczyc ale zaczyna wygladac jak Gala sprzed roku :roll: .I najsmiejsniejsze jest to ze z nia sie nie przewidzi -raz pozre 2 kilo szyjek a raz zadnej,raz zje duzo suchego nagle ni stad ni zowad..raz zje gotowane a raz nie -i taka karuzela-czasem zje za 3 psy a potem nic przez pare dni :-? .Nie miewa rozwolnien ,kazda nowosc jest tolerowana przez zoladek -oszalec mozna .wiem ze ryby nie lubi :lol: ,drob srednio -woli wolowine ale gicza cieleca gardzi :-? .Wieprzowiny nie ruszy -moze powinnam miec znajomego mysliwego i dziczyzne dawac,albo owce wypasac i baranina karmic :chmmm:
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
 
 
 
Archisia 
super leomaniak



Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 19 Lis 2007
Posty: 1270
Skąd: Bełchatów
Wysłany: 2008-07-27, 20:46   

Owce, owce :springa: :springa: :springa:
Juz to widze w marzeniach jak Daga wypasa owieczki z rozeczka w dloni. Eh :mrgreen:
_________________
ARCHIBALD Wiecznym Strażnikiem Lasu
GWIAZDECZKA Wieczny Łowca
UZI Stróżująca za Tęczowym Mostem
MALINKA Po Drugiej Stronie Tęczy
 
 
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-07-27, 20:56   

:rotfl: moze psiuty by pomogly :chmmm: :rotfl:
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
 
 
 
Wroc_Luna 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 1796
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-07-27, 21:00   

Jola+leony, barfa tez kiedys nie było i masy innych rzeczy a psiaki nie były brzydsze czy niedozywione. stad moj tekst i proba namówienia was do dyskusji.
jedno jest pewne, jesli w kupie jest niestrawiona marchew ( czy cos innego np szkielecik ogonka) to znaczy ze pies jej nie trawi, wiec nie nalezy go podawac. tak teoria rozmija sie z praktyka :rotfl: chodziło mi o to na ile jestesmy ogłupiani teoriami zywieniowymi a na ile sa one prawdziwe. jak naprawde karmic psiaka?
Daga do owiec mi jakos nie pasuje :rotfl:
=slawek=
_________________
www.leonberger.xwp.pl
Indi i Tygrys -Wędrowcy po drugiej stronie Tęczy [*]
Ostatnio zmieniony przez Wroc_Luna 2008-07-27, 21:07, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
abrus 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 01 Lis 2007
Posty: 2393
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-07-27, 23:31   

generalnie trzymam się zasady, że jeżeli Abyśka (która jest potwornie wybredna i byle czego nie ruszy, np. mięcha z marketu i drobiu) ma na coś ochotę to widocznie to jest dobre i tego potrzebuje... tylko czemu wciągnęła dziś całą tabliczkę czekolady i zdechłą mysz (mam nadzieję, że nie jedną z tych karmionych trucizną)? :onon:
_________________
http://leonberger.archigama.pl

 
 
Jola+leony 
super leomaniak


Dołączyła: 04 Lip 2008
Posty: 1096
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-07-27, 23:32   

Pior tez pies nie trawi a kiedys upolowal sobie kurke, wyzeral wpierw od srodka czyli od wnetrznosci pozniej miesko, co strawil to strawil a reszte wydalil ale napewno wiekszosc byla przyswajalna bo sam sobie dozowal co mu najbardziej potrzeba. :lol:
_________________
www.leonberger.za.pl
 
 
Wroc_Luna 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 1796
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-07-28, 00:16   

abrus, uwazaj bo jedno i drugie szkodzi psom :upss:
_________________
www.leonberger.xwp.pl
Indi i Tygrys -Wędrowcy po drugiej stronie Tęczy [*]
 
 
Magrat 
leomaniak


Dołączyła: 11 Lip 2008
Posty: 169
Skąd: Krosno Odrz.
Wysłany: 2008-07-28, 08:24   

Abrus nasza Luna też uwielbia czekolade i nie zamierzam jej wzbraniać(najbardziej deserową z whiskachem - zresztą temat leonki i alkochol to temat rzeka). Przeczytałem ostatnio ciekawą książkę o czekoladzie gdzie udowadniają że czekolada jest zdrowa - w rozsądnych ilościach( a zwłaszcza tłuszcz w nich zawarty). Odrobina słodyczy nikomu nie zaszkodzi, ani nam ani naszym "potworaką". Nasza Luna też próbowała zjeść mysz(nawiasem mówiąc sama ją sobie upolowała), ale zdążyłem ją zabrać.

Zgadzamy się ze sucha karma zawiera konserwanty mniej lub bardziej szkodliwe - ale co nie zawiera konserwantów. My staramy się bilansować pokarm naszej Luny - czy skutecznie czas pokaże.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Leonberger
Mazeguy Smilies Gifownik.pl
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11