Psy rasy leonberger w Polsce - serwis informacyjny
Strona główna Nasze leonbergery Wystawy Hodowle Ogłoszenia Regulamin
Leonberger - forum Strona Główna Leonberger - forum
forum poświęcone psom rasy leonberger

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload
 Ogłoszenie 

ZANIM KUPISZ LEONBERGERA - UWAGA - WYSTRZEGAJCIE SIĘ NIEUCZCIWYCH HODOWCÓW !!!

Regulamin - prosimy zapoznać sie z treścią przed napisaniem pierwszego postu


Poprzedni temat «» Następny temat
Kastracja /Sterylizacja/Antykoncepcja
Autor Wiadomość
Jola+leony 
super leomaniak


Dołączyła: 04 Lip 2008
Posty: 1096
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-09-23, 20:51   

embe napisał/a:
Pokontynuujmy: Nie jestem wetem, więc wszelkie odniesienia będę czynił do ludzi = kobiet. Narządy płciowe w miednicy małej są otoczone nawet u szczupłych osób nieznaczną ilością tkanki tłuszczowej. Ta - w miarę chudnięcia lub wyniszczenia organizmu - stosunkowo późno zanika, szczególnie na tzw. wzgórku łonowym. Tak jest u ludzi, nie wiem dokładnie, jak to się ma u zwierząt. Nie sądzę aby było diametralnie inaczej...
Dla mnie (może kogoś krzywdzę) gorączka pooperacyjna jest wyrazem albo zainfekowania pola operacyjnego, albo innych bardzo poważnych powikłań uruchomionych przez zabieg. Najczęściej to pierwsze...
Po drugie (tu też może kogoś skrzywdzę) zwrócenie uwagi osoby najbardziej zainteresowanej na elementy tkanki tłuszczowej otaczającej narząd rodny, ze szczególnym zaakcentowaniem "otłuszczenia" JEST POSZUKIWANIEM NA SIŁĘ SAMOWYTŁUMACZENIA SIĘ z czegośtam, zawinionego lub nie...
ZMIEŃ WETA! :smoke:


Nie jestem wetem ani lekarzem ludzkim, ale po wieloletnich doswiadczeniach i pracach z wetami zgadzam sie EMBE. Nie chce mi sie wierzyc w otluszczenie tylko tkanki macicy. ZMIEN WETA
_________________
www.leonberger.za.pl
 
 
embe 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2008-09-23, 21:01   

gingerheaven napisał/a:
otluszczenie (stluszczenie)

Tu z fizjologicznego punktu widzenia muszę dokonać pewnych wyjaśnień:
1. Otłuszczenie = obłożenie narządów, tkanek, lub całego ciała "zwałami" tkanki tłuszczowej (pospolicie: "sadła"), przeważnie u osobników otyłych;
2. Stłuszczenie = nieprawidłowe nagromadzenie związków chemicznych zawierających kwasy tłuszczowe we wnętrzu komórek, lub w przestrzeniach między nimi - to jest zawsze wyrazem ciężkich uszkodzeń komórek lub tkanek, wskutek poważnych schorzeń ogólnoustrojowych!
:smoke:
_________________
www.ramzes-leonberger.pl
 
 
ania3miasto 
super leomaniak



Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 10 Lut 2008
Posty: 2129
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-09-24, 07:32   

Piórko napisał/a:
Leczenie, diagnoza, ewentualne przyczyny były konsultowane z kilkoma weterynarzami.


Piórko napisała, że były robione konsultacje, pytanie czy już po pierwszym zabiegu.
Trzymam mocno kciuki za psicę.
 
 
Piórko
piszący forumowicz


Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 20
Wysłany: 2008-09-24, 10:38   

Standardowo mam malo czasu, ale męczy mnie to więc odpiszę.
Zmiana weterynarza nie wchodzi w grę. Dla mnie jest jeden wystarczajacy powód - ZAUFANIE.
Dla nie zgadzających się ze mną dopisze jeszcze kilka (przepraszam za chaotyczność wypowiedzi, tak już mam):
- od wielu lat jestem "klijentem" weterynarzy w mieście i okolicach, przeszłam przez wszystkie chyba gabinety. Mam więc wyrobione mniej więcej zdanie (nie twierdzę, że słuszne)
- mój wet nie działa sam - jest ich trzech, nie sciemnia, kiedy zaczęły się problemy współpracowali razem, konsultowali z zaprzyjaźnionymi gabinetami - objawy, ewentualną diagnozę, leczenie. To jest ich pierwszy przypadek z takimi komplikacjami. Jak nie wie - mówi i szuka dalej rozwiązania.
- jest na każde moje zawołanie (mam juz powoli wyrzuty),
- przyjeżdża codziennie minimum raz i minimum godzina - dla przykładu wczoraj po moim wieczornym telefonie jechał do mnie 60 km z lekami (wrócił po leki do swojego gabinetu oddalonego od nas o ok. 30 km.). Nigdy nie spotkałam jeszcze tak oddanego i przejmującego się lekarza - ma naprawdę serce dla zwierząt - i widzę, że się bardzo stara i przejmuje.
I na koniec - drugi zabieg był bezpłatny, i liczy nas tylko i wyłącznie za leki odkąd pojawiły się problemy.
Na razie się wyłaczam - trochę juz jestem zmęczona rozważaniem tego wszystkiego - raz nadzieją, raz rozpaczą. To juz trwa za długo.
Może po wszystkim coś napiszę.
Pozdrawiam i dziękuję
[/u]
 
 
kokony
super leomaniak


Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 740
Wysłany: 2008-09-24, 11:17   

ja tam miałam też takich oddanych jełopów koło mnie. O mało mi się suka na tężyczkę nie przekręciła... A jeździli do mnie po nocach i w ogóle....
Przynajmniej skonsultuj się z innym wetem, bo szkoda suczki biednej :cry:
_________________
www.leonbergery.home.pl
 
 
Wroc_Luna 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 1796
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-09-24, 11:24   

dla mnie wet jest poza podejrzeniem a przynajmniej z tego co piszesz widac ze sie stara i nie jest naciagaczem ( niestety ludzie pracujacy tylko dla pieniedzi i tylko dla nich one sa wazne, zdarzaja sie w kazdym zawodzie :-( )
pomimo wszystko uszy do góry i daj znac jak zdrowie suni.
=slawek=
_________________
www.leonberger.xwp.pl
Indi i Tygrys -Wędrowcy po drugiej stronie Tęczy [*]
 
 
kokony
super leomaniak


Dołączył: 13 Maj 2008
Posty: 740
Wysłany: 2008-09-24, 11:37   

ja nie twierdzę, że wet jest naciągaczem, czy złym człowiekiem!

Oni na pewno mają dobrą wolę i robią co mogą, ale może się gdzieś mylą? ludzka rzecz. Dlatego proponuję konsult gdzie indziej. Takie zabezpieczenie. Potem można do nich wrócić, ale już na spokojnie...
_________________
www.leonbergery.home.pl
 
 
Piórko
piszący forumowicz


Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 20
Wysłany: 2008-09-28, 14:34   

Witam!
Spieszę donieść, że ......mam nadzieje w 100 % Persja jest już zdrowa. Co prawda - bedzie jeszcze przez tydzień dostawac leki, ale to już raczej profilaktyka.
Uffff! Mogę odetchnać. Jeżeli będzie konieczność interwencji chirurgicznej w przyszłosci - to to będzie ostateczność.
pozdrawiam
 
 
gingerheaven 
super leomaniak



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Polska
Wysłany: 2008-09-28, 15:04   

bardzo dobra wiadomosc :y: .
_________________
Gość zycze Ci milego dnia:)))
 
 
 
Wroc_Luna 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Lis 2007
Posty: 1796
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-09-29, 14:26   

miło przeczytac ze psinka zdrowieje.
=slawek=
_________________
www.leonberger.xwp.pl
Indi i Tygrys -Wędrowcy po drugiej stronie Tęczy [*]
 
 
SiL 
super leomaniak



Dołączyła: 22 Lis 2007
Posty: 885
Skąd: Łomianki
Wysłany: 2008-09-30, 08:01   

Co prawda to jest na przykładzie kotów, ale zasada ta sama. Do mnie przemawia - sterylizujcie suczki nie rodowodowe, jak się patrzy na skalę tylu biednych maluszków... aż łza się w oku kręci :hissyfit:


PS
Kliknij na zdjęcie, a wyświetli się ono w większym formacie.
_________________
Amigo Psia Psota i jamniczka Psota :)

 
 
 
Piórko
piszący forumowicz


Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 20
Wysłany: 2008-09-30, 12:34   

Hmmmmm...nie bardzo rozumiem. Moja suczka jest rodowodowa - byliśmy nawet raz na wystawie.
Pomimo problemów - nadal jestem zwolennikiem sterylizacji/kastracji (mam jeszcze kotkę,również wykastrowana, co ciekawe równiez z przygodami, ale zaznaczam to było 4 lata temu u innego weta).
Jaka była ida przewodnia postu :roll: ?
Bo jeżeli - o tak - bez związku z opisanymi problemami :-D - to zagdzam się z przedmówcą.
Pozdrawiam
 
 
SiL 
super leomaniak



Dołączyła: 22 Lis 2007
Posty: 885
Skąd: Łomianki
Wysłany: 2008-09-30, 15:41   

To nie miało nic wspólnego z Twoimi perypetiami. Ja miałam też straszne problemy ze sterylką, które też opisałam wcześniej. Mimo wszystko - sterylizacja jest potrzebna.

Powinny takie plakaty wisieć we wszystkich Lecznicach, Schroniskach i Szkołach. Ludzie nie powinni przechodzic obojętnie obok takich rzeczy.
:zorro: Trzeba walczyć z ludzka świadomością.

OT
Odbiegając od tematu, znów w telewizji podawali informacje o człowieku, który przerabiał psiaki na smalec :-( w psiej wersji plakatu, napewno byłoby takie stwierdzenie - "Przerobiony na smalec"
:hissyfit:
_________________
Amigo Psia Psota i jamniczka Psota :)

 
 
 
Ika 
aktywny leomaniak



Dołączyła: 15 Lis 2008
Posty: 313
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-11-15, 21:03   

Jest to temat wywołujący wiele emocji. Sama jestem włascicielką suki i świadomie zdecydowałam się na sukę. Świadomie bo mieszkam w centrum miasta i widziałam psy wyskakujace na ulicę i wpadające pod samochód, bo zobaczyły i wyczuły sukę z cieczką. Można powiedziec, że w zasadzie to prawie moja 4 suka (w tym dwie były mniej wiecej w tym samym czasie - kundelki, matka i córka). Tylko moja pierwsza suka miała szczeniaki, ale w tym czasie byłam dzieckiem i nie podejmowałam tej decyzji świadomie. Także tylko jedna moja suka (owczarek szwajcarski) była wysterlizowana i to w wieku 9 lat, ze względu na nawracające cieczki. Sam zabieg przebiegł sprawnie, chociaż jak zobaczyłam szycie to zwątpiłam czy to się kiedykolwiek zagoi. Zagoiło się szybko i bez ślafu. Blizna była praktycznie niewidoczna. Ja byłam zachwycona. Przed zabiegiem pytałam 3 różnch lekarzy z różnych gabinetów jakie mogą byc problemy po sterlizacji, powiedziano mi, że głównym problemem jest nadwaga. Trochę sie tego bałam, zwłaszcza, że całe zycie Alfy walczyłam z jej olbrzymim apetytem. Suka nie jadła ale wręcz żarła, jednak nie była zapasiona. Przez dwa lata było idealnie. Potem zaczeły się problemy z nietrzymaniem moczu. Dopiero wtedy usłyszałam, że u dużych suk (powyzej 20 kg) takie problemy się zdarzają. Zaczeło się chodzenie po weterynarzach, badania, leczenie. To ostatnie niestety nieskuteczne. Zmiany leków, a problem powracał. Przez rok prawie nie wychodziłysmy od weterynarza. Ja chodziłam na rzęsach. Były okresy, że suka budziła mnie 3-4 razy w nocy, w sytuacji gdy osttni spacer odbywał się o godz. 23. Mieszkamy w bloku więc takie spacery były wykańczające. Nie wiem jak by sie to skończyło gdyby trwało dłużej. Jednak powodem uśpienia mojej suni nie były problemy z nietrzymaniem moczu. Przyplątały się tez problemy z kręgosłupemi i związane z tym kłopoty z poruszaniem się oraz nowotwór. Suka nikła w oczach (widoczny zanik tkanki mięśniowej).

Wiem, że nie zawsze wystepują takie problemy, znam suki sterlizowane po pierwszej cieczce, gdzie wszystko jest ok. Ale przezyłam to bardzo. Chciałam nauczyc sukę sikania w łazience ale nie dała sobie przetłumaczyc, chociaż sikała mimowolnie tam gdzie akurat siedziała albo stała, biedna bardzo sie tego wstydziła ale miała zakodowane, że pies nie sika w domu.

Dlatego uważam, że każdy odpowiedzialny własciciel decyzję o sterlizacji lub kastracji swojej suki/psa powinien podjąc sam.
 
 
embe 
super leomaniak



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Gru 2007
Posty: 1900
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2008-11-15, 22:46   

Nie mieszam się do innych medyczno-etyczno-moralnych przyczyn tego, co zaszło... Co do mimowolnego popuszczania moczu - które jest często prawie regułą u wielkich i tęgich damskich organizmów po dużych operacjach ginekologicznych - po prostu nie trafiłaś na weta-chirurga, który dobrze by się znał na ginekologii... Wystarczyłaby operacja plastyczna narządów miednicy małej... Tak, jak i u starszych, tęgich pań... :chmmm: :smoke:
_________________
www.ramzes-leonberger.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Leonberger
Mazeguy Smilies Gifownik.pl
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 10